Zniesienie w Rosji kar za korzystanie z patentów podmiotów, które są powiązane z „nieprzyjaznymi” krajami i brak rekompensaty za ich nieautoryzowane użycie jest odpowiedzią Władimira Putina na zachodnie sankcje.
Dekret znosi ochronę dla posiadaczy patentów, którzy są zarejestrowani we wrogich krajach, prowadzą w nich interesy lub posiadają ich obywatelstwo. Oznacza to ni mniej ni więcej, ale to, że teraz w Rosji można bezkarnie wykorzystywać cudzą własność intelektualną. Kreml właściwie zezwala na piractwo komputerowe i wykorzystywanie cudzych wynalazków. Jeśli posunie się jeszcze dalej, może znieść ochronę znaków towarowych.
Jak podaje „The Washington Post”, rząd USA od dawna ostrzegał przed naruszeniami praw własności intelektualnej w Rosji. W zeszłym roku kraj ten znalazł się wśród dziewięciu krajów na „priorytetowej liście obserwacyjnej” z powodu domniemanych zaniedbań w sferze ochrony własności intelektualnej. Teraz, zgodnie z rosyjskim prawem, tamtejsze podmioty nie mogą być pozywane o odszkodowanie, jeśli używają niektórych patentów bez pozwolenia.
Amerykański dziennik przywołuje informacje kremlowskiej agencji TASS, która kilka dni temu zapowiadała, że Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego Rosji rozważa możliwość zniesienia ograniczeń w korzystaniu z własności intelektualnej dla szeregu towarów, których import do Federacji Rosyjskiej okazał się ograniczony. Według rosyjskiego resortu rozwoju gospodarczego środki te „złagodzą wpływ na rynek przerw w łańcuchu dostaw, a także niedoborów towarów i usług, które powstały z powodu nowych sankcji krajów zachodnich”.
Bez ochrony znaków towarowych, Rosja mogłaby zabrać lokale, które w ostatnim czasie zostały zamknięte, co umożliwiłoby np. prowadzenie Rosjanom restauracji pod marką McDonald's. Czy tak będzie wyglądała przyszłość w Rosji?
/tekst: Natalia Neubauer/
