Uczniowie zaprojektowali budynek szkoły, według swoich marzeń. Z pomocą znanego architekta budynek stanął na jednej z madryckich ulic.
Co się dzieje, kiedy pozwolisz uczniom zaprojektować ich szkołę? Chcą, żeby nie miała ścian, była jak ogród albo statek kosmiczny, ale tym razem ich wizja realnie weszła w życie. Do tej szkoły na przedmieściach Madrytu na pewno chętniej wybierają się uczniowie o poranku.
Szkoła jest projektem hiszpańskiego architekta Andrésa Jaque’a, który po wysłuchaniu pragnień 500 uczniów i zespołu nauczycieli, wcielił ich wizje w życie. Jedno z dzieci powiedziało, że jego marzeniem jest „szkoła bez ścian”, inne, że chciałoby, żeby „wyglądała jak ogród”, na co trzecie dziecko dopowiedziało „statek kosmiczny”. Dla nauczycieli ważne było, żeby budynek wyglądał na nie do końca skończony, przez co będzie służył jako narzędzie do nauczania lub gra.
„Wygląda jak robot zrobiony z masła”, skomentował jeden z uczniów, kiedy po raz pierwszy zobaczył budynek. Szkoła jest prawie cała w kolorze żółtym, ma okrągłe, bąbelkowe okna oraz dach w kształcie zygzaka.

fot. FB @Andrés Jaque
Konstrukcja nie tylko wprowadza naturę do wnętrz, ale także zachęca rośliny i zwierzęta do kolonizacji „żywych” ścian zewnętrznych. Budynek pokryty jest naturalnym korkiem, który prowadzi warte izolacyjną, ale przede wszystkim jest siedliskiem dla grzybów, owadów i innych organizmów, które rozkwitają w jego zakamarkach. Niektóre sale wychodzą na zamknięty ogród, stworzony przez ekologów w celu przyciągania ptaków, motyli, nietoperzy i pszczół. Wewnątrz na dziedzińcu znajduje się miniaturowy las deszczowy strefy umiarkowanej, który wznosi się na dwie kondygnacje do szklanego baldachimu powyżej.
Szkoła została zaprojektowana na podstawie metody Reggio Emila, która „kieruje się zasadą, że dzieci nie powinny być postrzegane jako puste naczynia do napełnienia nauką, ale aktywni uczestnicy w ustalaniu własnego programu nauczania. Nacisk kładzie się na pobudzaniu ciekawości, a uczniowie, nauczyciele i rodzice są zaangażowani w przygodę odkrywania. Co najważniejsze, środowisko fizyczne jest wyobrażane jako »trzeci nauczyciel«, z przestrzeniami skonfigurowanymi tak, aby zachęcać do interakcji, otwartej eksploracji i połączenia z otoczeniem”, pisze The Guardian.
tekst: Marta Kaczyńska


