FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Ludzie

Prof. dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak: „Ważne jest uświadomienie społeczeństwu istotności krytycznego myślenia” [WYWIAD]

08-02-2026
Prof. dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak: „Ważne jest uświadomienie społeczeństwu istotności krytycznego myślenia” [WYWIAD]
Prof. dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak: „Ważne jest uświadomienie społeczeństwu istotności krytycznego myślenia” [WYWIAD]
fot. prywatne archiwum prof. dr hab. inż. Katarzyny Siuzdak

W dzisiejszych czasach pytania, które były słuszne jedynie w świecie science fiction, są zasadne już w tym rzeczywistym. Sceny z filmów typu „Łowca androidów” stają się coraz bliższe, kiedy rozmawiamy z konsultantem-robotem albo kiedy podjeżdża on do nas w sklepie, pytając, czy potrzebujemy pomocy. Stanisław Lem, futurolog, krytyk literacki i pisarz (nie naukowiec!) już w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku przewidział sieć internetową, smartfony czy druk 3D. Dziecko powiedziałoby: „Siła wyobraźni”, badacze odrzekliby: „Geniusz”. Z pewnością wizjoner, który już wtedy dostrzegał zacierające się granice między niemożliwym a przyszłym zarówno w sferach technologii, jak i nauki, podróży, sztuki czy odkryć.

materiał pochodzi z numeru K MAG 125 Solaris, tekst: Paulina Wotzka

Kim jesteś i czym zajmujesz się w świecie nauki?

 

Jestem naukowczynią. Zajmuję się realizacją badań i projektów naukowych oraz kieruję Zakładem Fizycznych Aspektów Ekoenergii i jednocześnie laboratorium Materiałów Funkcjonalnych w Instytucie Maszyn Przepływowych Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku. Razem z moim zespołem wytwarzamy bardzo małe struktury, nanomateriały, których przynajmniej jeden wymiar to jedna tysięczna rozmiaru średnicy naszego włosa. Dzięki temu, że są one tak niewielkie, mają bardzo nietypowe właściwości – nietypowe dla materiałów objętościowych, które towarzyszą nam na co dzień.

Złoto kojarzy nam się z biżuterią, która jest kowalna i błyszcząca, jednak jeżeli zmienimy wielkość tego złota do rozmiarów nanometrycznych, możemy również kontrolować jego kolor i kształt. Może być zielone, niebieskie, różowe; o różnych właściwościach optycznych czy elektrycznych. Dlatego że rozmiary tych materiałów są tak niewielkie i pozwalają na osiąganie niezwykłych właściwości optycznych i elektrycznych, stosuje się je w różnych gadżetach elektronicznych – na przykład do budowy smartfonów i smartbandów.

 

Twój profil na Instagramie, @science.mission, wziął się z pasji do nauki czy z pragnienia, by przekonać do niej innych?

 

Mój profil powstał w 2021 roku w końcówce pandemii. Wielu naukowców oprócz tego, że realizuje swoje prace naukowe, aktywizuje się w popularyzacji nauki. Gdy zaczął się koronawirus, wszystkie działania takie jak festiwale nauki zostały zawieszone. Moja młodsza o trzynaście lat siostra – zupełnie inne pokolenie – pokazała mi wtedy Instagram. Jestem typem człowieka, który lubi uczyć się nowych rzeczy, i stwierdziłam: „Czemu nie spróbować?”. Wiele osób ma negatywne skojarzenia z chemią, biologią czy fizyką. Zastanawiałam się, czy uda mi się przedstawić ten obszar nauki w lekki i zabawny sposób – i czy zyska to odbiorców, co było dla mnie największym wyzwaniem.

 

Jaka jest istotność oraz siła oddziaływania pop-science? Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy zdolność koncentracji jest coraz krótsza i mówi się o antyintelektualizmie oraz zaniku krytycznego myślenia?

 

Przede wszystkim ważne jest uświadomienie społeczeństwu istotności krytycznego myślenia i sprawdzania informacji w różnych miejscach tak, by poradzić sobie z deep fake’ami czy dezinformacją generowaną z użyciem sztucznej inteligencji. AI może być dobre, ale czasami dostarcza nieaktualne i zmanipulowane informacje, halucynuje i powinniśmy być tego świadomi. Musimy się opierać na naukowych, sprawdzonych źródłach i potrafić je weryfikować. Nauka to obszar, w którym nie ma miejsca na wiarę na słowo. By można było sprawdzić poszczególne twierdzenia, konieczne są podstawy działające zgodnie z zasadami fizyki czy chemii.

Takie posługiwanie się metodami, które w świecie nauki jest codziennością, pozwoli poradzić sobie z natłokiem informacji albo wykrywaniem w nich kłamstw. W bańce naukowców weryfikacja i opieranie się na wiarygodnych źródłach jest regułą. W społeczeństwie to tak nie działa – często liczba follow czy like’ów to wyznacznik prawdy. Ludzie idą drogą na skróty i nie dociekają prawdy, a w nauce jest sporo sytuacji, w których mówimy: „To zależy”, „To trzeba sprawdzić”.

Stanisław Lem – nie naukowiec, choć futurolog, który lubił przewidywać kolejne kroki rozwoju nauki – z czasem sam zaczął powątpiewać w jej siłę. W co ty wątpisz, jeśli chodzi o jej możliwości?

 

Boję się tego, czy nauka będzie atrakcyjnym miejscem rozwoju dla młodych ludzi, którzy często patrzą na to, ile na tym zarobią i czy zapewni im to jakiś byt. Widząc, jak w Polsce finansowana jest nauka, a jak można zarobić na byciu influencerem, nic dziwnego, że kusi to młode osoby obserwujące łatwość, z jaką ich idol się bogaci i staje się sławny. Wybrać naukę, w której jest trudno i która często wymaga walki z niepowodzeniami oraz ciągłym doskonaleniem się, czy iść trochę prościej? W ten sposób powszechne staje się przekonanie, że lepiej iść drogą na skróty, szybciej zrobić karierę i zarobić na własne mieszkanie. Aktualnie każdą rzecz mamy na wyciągnięcie ręki. Nasze życie pędzi, podczas gdy w nauce konieczna jest cierpliwość i skupienie. Wytłumaczenie czegoś w dobry sposób wymaga czasu, a w naszej szybkiej codzienności często jest to zbyt wolne dla młodszego pokolenia.

 

W jaki sposób wywołać realną zmianę w myśleniu i podejściu młodych osób do nauki?

 

Widzę tu dużą rolę mediów – magazynów, portali i ogólnodostępnej telewizji, która mogłaby pokazywać nie tylko nowości na rynku kosmetycznym czy muzycznym, ale też sylwetki naukowców i naukowczyń, bo robią oni niesamowite rzeczy i w Polsce, i za granicą. Taka popularyzacja nauki również uczyniłaby ją atrakcyjniejszą, docierając do osób, które siedzą nie tylko w internecie. Jeżeli nie tylko TikTok czy Instagram, ale również większe media pokazałyby to w interesujący sposób, nauka zyskałaby większy rozgłos.

 

Może należałoby zapraszać na czerwone dywany także naukowców i naukowczynie, nie tylko influencerów.

 

Osób nadających się do tego jest mnóstwo! Włączając podcast Radia Naukowego, można posłuchać, jak ciekawie wiele naukowców wypowiada się na różne tematy – fakt, że są oni zapraszani do rozmów, bardzo cieszy. Cieszy również to, że coraz więcej uczelni ma swoje kanały w socialach, w które angażują się studenci i doktoranci. Ale to działania oddolne – żeby to poszło szerzej, konieczne jest wsparcie ogólnopolskich mediów. Wciąż istnieje ogromna różnica między osobami ze świata nauki a influencerami. To media mainstreamowe muszą zaangażować się w dyskusję i promować wiedzę opartą na faktach.

 

Jak AI aktualnie odnajduje się w technologii? W jaki sposób sama jej używasz, jeżeli w ogóle?

 

Używam jej do analizy obecnego stanu wiedzy w moim obszarze naukowym. Pojawia się ogrom publikacji i badań danych dostarczanych przez naukowców z całego świata, ale trzeba umieć je przeanalizować. Bez AI nie ogarnęłabym tego w takim tempie. Przydaje się ona również do przygotowania nowych wniosków, aby aplikować o fundusze na realizację pomysłów naukowych. Z AI trzeba jednak dokładnie wiedzieć, czego się chce. Spodziewam się, że wkrótce będzie coraz więcej spersonalizowanych narzędzi rozwijanych dla specyficznych zastosowań, które pomogą na przykład w analizie danych medycznych.

AI pomaga też w przygotowywaniu treści popularno-naukowych, wyszukiwaniu ciekawych tematów i przygotowywaniu się do nowych wystąpień. To dobre miejsce z ogromem możliwości – ale do korzystania z inteligencją ludzką i uważnością. W obecnych czasach na pewno jednak nie można go unikać albo udawać, że nie istnieje. Powinnyśmy być jednak świadomi zagrożeń, jakie się z nim wiążą. Ważnym pytaniem jest to, czy treści, które w nim umieszczamy, są zastrzeżone, czy jednak może mieć do nich dostęp ktoś całkowicie z zewnątrz. Problemem jest również uznawanie AI jako przyjaciela czy osoby, której się zwierzamy, bo nie mamy kogoś takiego w rzeczywistości.

W ostatnim raporcie Open AI przyznano, że ponad pół miliona użytkowników ChatGPT tygodniowo zdradza objawy psychozy AI, a ponad milion zwierza się z planów związanych z samobójstwem – to szczególne niebezpieczeństwo, bo nikt nie wie, jak AI może doradzić osobom, które borykają się z takimi problemami. To również duża odpowiedzialność po stronie twórców sztucznej inteligencji – stworzenie bezpiecznego środowiska dla osób, które potencjalnie będą używać AI jako wsparcia.

Polecane

Premiera utworu do filmu „Król dopalaczy”. Kontrowersyjna produkcja już wkrótce w kinach

Premiera utworu do filmu „Król dopalaczy”. Kontrowersyjna produkcja już wkrótce w kinach

Zegar zagłady przyspieszył. 85 sekund do końca świata

Zegar zagłady przyspieszył. 85 sekund do końca świata

Wielka, cicha, ciemna próżnia. Kosmos nie jest przyjaznym miejscem

Wielka, cicha, ciemna próżnia. Kosmos nie jest przyjaznym miejscem

Co czwarty Polak miał romans w pracy. Czy każdy potrzebuje work crusha?

Co czwarty Polak miał romans w pracy. Czy każdy potrzebuje work crusha?

Dwa utwory King Krule'a trafiły na streaming po 14 latach

Dwa utwory King Krule'a trafiły na streaming po 14 latach

Ludzie biją się młotkiem po twarzy i nazywają to „selfcare”

Ludzie biją się młotkiem po twarzy i nazywają to „selfcare”

Polecane

Premiera utworu do filmu „Król dopalaczy”. Kontrowersyjna produkcja już wkrótce w kinach

Premiera utworu do filmu „Król dopalaczy”. Kontrowersyjna produkcja już wkrótce w kinach

Zegar zagłady przyspieszył. 85 sekund do końca świata

Zegar zagłady przyspieszył. 85 sekund do końca świata

Wielka, cicha, ciemna próżnia. Kosmos nie jest przyjaznym miejscem

Wielka, cicha, ciemna próżnia. Kosmos nie jest przyjaznym miejscem

Co czwarty Polak miał romans w pracy. Czy każdy potrzebuje work crusha?

Co czwarty Polak miał romans w pracy. Czy każdy potrzebuje work crusha?

Dwa utwory King Krule'a trafiły na streaming po 14 latach

Dwa utwory King Krule'a trafiły na streaming po 14 latach

Ludzie biją się młotkiem po twarzy i nazywają to „selfcare”

Ludzie biją się młotkiem po twarzy i nazywają to „selfcare”

FacebookInstagramTikTokX