Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest w ostatnim tygodniu najgłośniejszym tematem nie tylko w mediach krajowych, ale i światowych. Maja Ostaszewska z kolei nie od dziś znana jest ze swojego aktywizmu. Aktorka chętnie udziela się w mediach społecznościowych, nagłaśniając ważne sprawy. Kilka dni temu opublikowała ona na swoim instagramowym profilu serię zdjęć dokumentujących misję na granicy. Aktorka zainicjowała zbiórkę darów, a następnie razem z Magdaleną Różczką, Anitą Sokołowską, Agatą Buzek, Jackiem Braciakiem i Bartoszem Bielenią rozwiozła je po podlaskich magazynach.
Zaangażowanie aktorki oczywiście nie wszystkim przypadło do gustu. Sebastian Kaleta, czyli obecny wiceminister sprawiedliwości, postanowił w ostrych słowach skrytykować postawę aktorki oraz innych przejętych celebrytów.
O komentarz pokusiła się również popularna para telewizji publicznej, czyli Magdalena Ogórek i Jarosław Jakimowicz. Prowadzący „W Kontrze” w niedzielnym wydaniu tego programu także postanowili zakpić z działalności charytatywnej aktorki.
Aktorka nie odpowiedziała na razie ani politykowi, ani modowym ekspertom z TVP. Nic dziwnego – może nie ma sensu na to odpowiadać?
/tekst: Julita Karpacz/


