Zaledwie tydzień temu uruchomione zostały portale w Dublinie i Nowym Jorku, które umożliwiają mieszkańcom interakcję dzięki transmisji na żywo. Niestety miało być super, a wyszło jak zwykle.
Portale przypominają kształtem soczewkę, a ich autorem jest Benediktas Gylys. Jeden znajduje się przy Flatiron Building w Nowym Jorku, a drugi przy North Earl Street i O’Connell Street w Dublinie. Choć mieszkańcy mogą się zobaczyć, nie mogą się usłyszeć.
Nie rób drugiemu...
Instalacja od początku cieszyła się dużym zainteresowaniem, przyciągając tłumy. Niestety nie wszyscy potrafili się zachować. Po sieci krążą nagrania, na których widać pokazywanie środkowego palca czy pokazywanie części intymnych. Jeden z mieszkańców Dublina zaprezentował Amerykanom… zdjęcie z 11 września, na którym widać płonące wieże World Trade Center, a inny swastyki. Po stronie irlandzkiej doszło również do incydentu z rzucaniem jajkami.
Reakcja miast
W efekcie podjęto decyzję o tymczasowym zamknięciu portalu. Dublińska rada miasta przekazała, że obecnie „zespół stojący za Portalem analizuje rozwiązania techniczne, które mogłyby zapobiec niewłaściwego zachowaniu niektórych ludzi korzystających z Portalu”.
Rzeczywiście, większość interakcji pomiędzy Nowym Jorkiem a Dublinem miała charakter pozytywny. Ludzie machali, uśmiechali się, pokazywali sobie motywujące teksty albo wysyłali buziaki. Po sieci krąży nawet filmik, na którym zarejestrowano oświadczyny pomiędzy osobami przebywającymi w Nowym Jorku i Dublinie.
