Badanie zostało przeprowadzone przez Kantar TNS na reprezentatywnej, ogólnopolskiej próbie 1000 osób w wieku od 16 do 29 lat. 60% respondentów uważa, że natężenie hejtu wzrosło w ciągu ostatnich 12 miesięcy, zaś ponad połowa najmłodszej grupy badanych w wieku 16-19 lat doświadczyła go personalnie. Co więcej, 65% ogółu badanych przyznaje, że osobiście używali stwierdzeń noszących znamiona hejtu.
Przykre słowa wpływają negatywnie na naszą samooceną oraz mogą skutecznie zniszczyć dobrze zapowiadający się dzień. Aż 57% kobiet czuło się gorszymi lub mniej wartościowymi w wyniku przemocy słownej. Wśród mężczyzn takie odczucia deklarowało 42% respondentów. Pozostaje zatem kwestia tego, jak należy zachować się w takiej sytuacji. Prawie co trzeci mężczyzna (29%) i co dziesiąta kobieta (13%) obracają przykre słowa w żart, podczas gdy niektórzy starają się go ignorować (53%).
Sprawdzono także, na ile konkretne cechy nam przeszkadzają. 25% respondentów doświadczyło w ciągu ostatnich 12 miesięcy hejtu z powodu swoich cech fizycznych, takich jak piegi, kolor skóry czy wzrost, podczas gdy 29% zostało znieważonych z powodu nadwagi lub niedowagi. Najbardziej absurdalna jest jednak ostatnia deklaracja, zgodnie z którą aż 10% badanych nie chciałoby mieszkać obok osoby ubierającej się niestandardowo.
Wyniki potwierdzają słuszność kampanii prowadzonej przez Sprite'a. Należy przypomnieć, że polega ona na zwalczaniu hejtu miłością, a całej akcji przyświeca hasło "I Love You Hater". Marka zachęca, by uwierzyć w siebie oraz zdystansować się od niesprawiedliwych komentarzy. Nie sprawimy, że znikną, ale możemy się na nie uodpornić. 49% badanych przyznało, że zdarzało im się powstrzymywać przed wyrażeniem własnej opinii bądź poglądu z obawy przed hejtem. Teraz jednak koncern apeluje do odbiorców, żeby nie dali się uciszyć. Niech gadają.