Jako pierwsza artystka w Czechach wyprzedała stadion Eden w Pradze – i to nie na jeden, lecz trzy koncerty z rzędu. Dwadzieścia lat od studyjnego debiutu o Ewie Farnej znowu robi się głośno również w Polsce.
W line-upie kilku tegorocznych imprez muzycznych pojawiło się nazwisko, o którym polska scena wydawała się na jakiś czas zapomnieć. Ewa Farna, bo o niej mowa, świętuje w tym roku 20-lecie swojej kariery i po raz kolejny udowadnia, że ma ogromną siłę przebicia.
Wokalistka wyprzedała dziesiątki tysięcy biletów
Fortuna Arena, znana również pod nazwą Stadion Eden, to jedna z największych i najbardziej znaczących hal widowiskowych w Czechach, mieszcząca nawet 20 tysięcy osób. Koncertował tam zespół Iron Maiden, Coldplay czy Bruce Springsteen, koncertowała też Ewa Farna – i to o niej jest aktualnie najgłośniej. Podczas trzech wyprzedanych koncertów, które odbyły się w dniach 13, 14 i 16 czerwca 2026 roku, zgromadzono łącznie ponad 50 tysięcy widzów.
Na sukces wydarzenia złożyły się nie tylko znakomite wykonania największych przebojów artystki, także tych w języku polskim, ale też efektowna oprawa wizualna, choreografie, scenografia i produkcja koncertu. Podobny do występów największych amerykańskich gwiazd performens pełen był emocji i niespodzianek – w tym gościnnego występu gwiazdy młodej polskiej sceny rapowej, OKIego, który nie krył zachwytu.
Droga Ewy do popularności nie była usłana różami
Wokalistka, która zaczynała swoją karierę bardzo wcześnie, bo w wieku 13 lat, podczas dwudziestoletniej kariery spotkała się z masą hejtu. Lata dwutysięczne, czyli czas, w którym Ewa stawiała pierwsze kroki w branży muzycznej, charakteryzowały się zupełnym brakiem akceptacji różnorodnych sylwetek. Złośliwe komentarze, poniżające artykuły i wytykanie każdej niedoskonałości przez portale plotkarskie były na porządku dziennym.
Choć przez lata krajobraz medialny nauczył się trochę respektu, skrajnie różny odbiór płyty Farnej z 2022 roku, „UMAMI”, w Czechach i w Polsce pokazuje, że jeszcze wiele może się zmienić. Artystka podsumowuje na niej swoje dotychczasowe życie z perspektywy kobiety, żony i matki, poruszając w piosenkach kwestie akceptacji własnego ciała, zdrowia i odrzucenia presji otoczenia. Podczas gdy w Czechach płyta zdobyła ogromną popularność, podbijając listy przebojów, u nas zderzyła się ze ścianą hejtu, sugerującego, że wokalistka promuje nadwagę.
Trudno mówić o renesansie kariery, która za naszą południową granicą nigdy nie wygasła. Najnowsza płyta w portfolio, „ADHD pop”, ugruntowała jej pozycję jeszcze mocniej – czego dowodzą chociażby wyprzedane koncerty. Wielki sukces sprawił, że polska scena dziennikarska również przypomniała sobie o zaolziańskiej artystce – więc pozostaje nam tylko czekać, czy zobaczymy sukces podobny do tego z wczesnych albumów gwiazdy.

![[Z archiwum K MAG] „Staram się szukać subiektywnych przyjemności i elementów zaskoczenia” – wywiad z Janem Kochańskim](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_portret_1_2279a88f53.jpeg&w=1920&q=80)




![„Hot Spot” – mamy pierwszy zwiastun nowego filmu Agnieszki Smoczyńskiej [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_HOT_SPOT_1_8faa1e8e07.jpg&w=1920&q=80)


