Polskie wina przeżywają boom na rodzimym rynku. Jeszcze 10 lat temu było w Polsce zaledwie 26 winiarni, dziś jest ich 380. W ciągu ostatnich pięciu lat liczba producentów uległa podwojeniu, a areał winnic – potrojeniu. W ekspresowym tempie przybywa festiwali polskiego wina, utalentowanych winiarzy i restauratorów, którzy nie wyobrażają sobie już karty win bez polskich etykiet.
Echa tej ewolucji coraz głośniej słychać także za granicą. Kolejne butelki wyprodukowane w Polsce trafiają do innych krajów europejskich. Szlaki przecierały sklepy, wine bary i restauracje Wielkie Brytanii, gdzie dużą rolę w popularyzacji polskich win odegrali mieszkający tam Polacy. Ale dziś obserwujemy zainteresowanie także w innych krajach, w tym we Francji czy Niemczech.
Winnica Turnau wysłała w ostatnim roku swoje wina do 19 krajów w Europie. Wśród odbiorców nie zabrakło restauracji oznaczonych gwiazdką Michelin, takich jak dwugwiazdkowa Raby Hunt w Yorkshire czy Skykitchen w Berlinie. Wina największego polskiego producenta trafiły też do polskich placówek dyplomatycznych – ambasad w Londynie i Bernie oraz konsulatu w Kolonii. Można je też kupić w Cité du Vin w Bordeaux, największym muzeum wina na świecie.
Najwięcej win Winnicy Turnau trafiło w 2021 roku do Wielkiej Brytanii (41% eksportu) i Niemiec (30%). Pierwszą piątkę uzupełniają Francja, Szwajcaria i Dania.

Maurycy Michalak, sommelier Winnicy Turnau, który przez wiele lat pracował na wyspach, zwraca uwagę na coraz większą otwartość odbiorców wina w Europie.
