Na liście są dwa polskie tytuły.
David Ehrlich, główny krytyk amerykańskiego magazynu IndieWire, jak co roku stworzył swoją listę 25 najlepszych produkcji filmowych. Obok pewnych kandydatów do Oscara, takich jak „Ladybird”, „Dunkierka” czy „Tamte dni, tamte noce”, w rankingu znalazły się również dwie rodzime produkcje: „Wszystkie nieprzespane noce” Michała Marczaka i „Córki dancingu” Agnieszki Smoczyńskiej. W zeszłym roku oba filmy zostały wyróżnione na festiwalu filmowym Sundance.
„Córki Dancingu” opowiadają historię dwóch syren, które stają się gwiazdami scen warszawskich dancingów lat 80. Niesamowite połączenie komedii, horroru i zmysłowego romansu , podszyte kultowymi przebojami lat 70 i 80, tworzy współczesną baśń, określoną przez Ehrlich’a mianem „cudownie szalonego musicalu, który zapełnia lukę między Hansem Christianem Andersenem a Nine Inch Nails”.
Film został nakręcony w 2015 roku, jednak premiera amerykańska miała miejsce w lutym tego roku. W 2016 dzieło Smoczyńskiej zdobyło nagrodę za unikalną wizję artystyczną w konkursie Sundance Film Festival, a magazyny Esquire oraz Rolling Stones umieściły go na listach najlepszych produkcji.
„Wszystkie nieprzespane noce”, które Ehrlich opisuje jako „nieklasyfikowany cud [...], który wypełniona duch wolności”. To dzieło pomiędzy fikcją, a dokumentem, przedstawiające życie współczesnych polskich dwudziestolatków. Marczak przez dwa lata dokumentował codzienność młodych warszawiaków, filmując ich na ulicach, w klubach, kawiarniach i mieszkaniach, po to, aby na końcu stworzyć unikatowy i hipnotyzujący portret młodości.
Marczak został nagrodzony w kategorii najlepszy reżyser filmu dokumentalnego spoza Stanów Zjednoczonych na festiwalu Sundance w ubiegłym roku. „Wszystkie nieprzespane noce” dostępne są w serwisie Netflix.
Źródło: IndieWire, Wprost


