Ranking, w którym Polska prześcignęła już resztę Europy, Chiny i Indie. To jednak nie powód do radości

Autor: ZG
13-09-20193 min czytania
Ranking, w którym Polska prześcignęła już resztę Europy, Chiny i Indie. To jednak nie powód do radości
Z przeglądu statystycznego BP wynika, że Polska w 2018 roku wypuściła do atmosfery 322,5 mln ton dwutlenku węgla. Tym samym wyprzedziliśmy Francję i awansowaliśmy na czwarte miejsce w rankingu największych emitentów CO2 w Unii Europejskiej, piąte w Europie i 19. na świecie, przy czym nasz udział w globalnej emisji to niemal 1 proc.
Polska emisja CO2 wzrosła o 7,1 mln ton w porównaniu z 2017 rokiem – to największy przyrost w Unii Europejskiej i szesnasty na świecie. Liderzy niechlubnego rankingu, Chiny i Indie, wypuścili do atmosfery odpowiednio o 199 i 162 mln ton dwutlenku węgla więcej. Jednak w przeliczeniu na mieszkańca przyrost emisji był większy w Polsce: wyniósł 188 kg, w stosunku do 144 kg w Chinach i 121 kg w Indiach – podaje portal wysokienapiecie.pl.
W zeszłym roku wyprzedziliśmy już Francję, a prognozy są nieciekawe: za kilka lat prześcigniemy Wielką Brytanię, która (w 2018 roku wyemitowała 394 mln ton CO2 – o ponad 9 mln ton mniej rok do roku) i Włochy (336 mln ton CO2 w 2018 roku – o niemal 10 mln ton mniej). Globalna emisja CO2 wzrosła w 2018 roku o 2 proc., czyli rośnie w tym samym tempie, co przez ostatnich 50 lat.
Co to oznacza? Że działania większości państw wciąż nijak mają się do wynegocjowanego w Paryżu globalnego porozumienia klimatycznego ONZ. Przypomnijmy, że jego efektem miało być osiągnięcie zerowych emisji netto gazów cieplarnianych najpóźniej do 2050 roku. Tymczasem wedle szacunków oko.press, węgla kamiennego – na którym rząd Polski opiera politykę energetyczną, a który w znaczący sposób przyczynia się do emisji CO2 – starczy najwyżej na następnych kilkanaście lat.
Naukowcy z krakowskiego Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN (IGSMiE) oceniają, że wg światowej klasyfikacji złoża Polskiej Grupy Górniczej to zaledwie 645 mln ton, z czego zasoby „udowodnione” to jedynie 316 mln ton. Oznacza to, że trzymając się norm nowoczesnego górnictwa, węgla w Polskiej Grupy Górniczej starczy na 10 lat.
Oczywiście, jest to przybliżenie, bo szczegółowych badań nie robiono. Nikt w Polsce nie wie, ile PGG ma węgla dającego się wydobyć po opłacalnej cenie. Zasada jest prosta – wydobywać, dopóki jest co. A jak zaczyna brakować, to sprowadzać zza granicy.
Ostatnio rozładunek węgla z Mozambiku próbowali zatrzymać w Gdańsku aktywiści organizacji Greenpeace. Uzbrojeni, umundurowani funkcjonariusze Straży Granicznej weszli w nocy z poniedziałku na wtorek na należący do organizacji statek Rainbow Warrior – zatrzymano dwie osoby. Jak podano w oświadczeniu:
„Pokojowy protest ma zwrócić uwagę polskiego rządu na pilną potrzebę działań na rzecz ochrony klimatu i konieczność odejścia od węgla do 2030 roku”.
FacebookInstagramTikTokX