To nie żart. Według portalu PCh24 wegetarianie i weganie padli ofiarą szkodliwej ideologii społecznej, która od środka rozsadzi naszą cywilizację. Roślinożercy powinni przestać zaglądać w talerz normalnym ludziom, tylko iść się leczyć. Z odsieczą dla ich szaleństwa przyjść ma film „Mięsożerca. Wróg numer jeden”, na który właśnie organizowana jest zbiórka pieniędzy.
Napodstronieutrzymanej w kolorystyce befsztyku wołowego publicyści związani z dwumiesięcznikiem Polonia Christiana ostrzegają przed szaleństwem ludzi niejedzących mięsa, szukają powodów dla których mięsożerstwo miałoby „niby” być szkodliwe dla środowiska (choć mogłoby się wydawać, że ta wiedza jest już ogólniedostępna) i załamują ręce nad przemową Szymona Hołowni.
A co ma do tego Szymon Hołownia? – moglibyście spytać. Otóż, znany dziennikarz (związany m.in. z Tygodnikiem Powszechnym) 9 marca 2019 udzielił był wywiadu, w którym przekonywał, że prawa zwierząt, ogólnie rzecz biorąc, nie wykluczają się z konserwatyzmem. Argumentował, że Bóg stworzył wszystkie istoty żywe i dlatego wszystkim należny jest szacunek.
Bezbożnik z tego Hołowni. Wszystko mu się pomyliło: człowiek ma przecież biblijny obowiązek wykorzystywania natury i zwierząt, dopóki całej planety nie trafi szlag – a wtedy wszyscy, którzy zjedli wystarczającą ilość schabowych zostaną zbawieni. Tak Pan Jezus powiedział.
Przemowa Hołowni oburzyła Piotra Relicha i Krystiana Kratiuka. Postanowili nakręcić film, w którym raz na zawsze „obnażą szkodliwość ruchów wegetariańskich i wegańskich”:
Niestety, panowie nie ujawnili jeszcze, jakie lobby stoi za wegetarianizmem, ani kto na tym wszystkim korzysta... Na stronie dostępny jest natomiast zwiastun filmu o niezaprzeczalnych walorach kinematograficznych. Są w nim: ostrzeżenie o drastycznych scenach, muzyka pełna napięcia, gumowa ludzka noga na haku, protestująca młodzież umazana sztuczną krwią i anonimowi eksperci mówiący o śmierci Boga.
Nie jest do końca wiadome, czy publicyści PCh24.pl mają problem z rzetelnym researchem, czy też zwyczajnie odrzucają wszechobecne doniesienia naukowe o wpływie przemysłu mięsnego na środowisko. Możemy się tylko domyślać, dopóki nie obejrzymy pełnometrażowej wersji filmu Mięsożerca. Wróg numer jeden. A nie jest to też też znowu takie nieosiągalne – panom do osiągnięcia sumy 25 tys. zostały już do zebrania tylko 404 złote.


