Jako pierwszy Polak w historii, Antoni Słodkowski, dostał drugą Nagrodę Pulitzera. Tym razem za śledztwo dziennikarskie na temat przemytu fentanylu do Stanów Zjednoczonych.
Od 109 lat prestiżowa Nagroda Pulitzera przyznawana jest na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. 15 kategorii dziennikarskich i 7 artystycznych. Wyborem laureatów zajmuje się 18-osobowe jury, w którego skład wchodzą m.in. rektor uniwersytetu i członek rodziny Josepha Pulitzera.
W tym roku najwięcej nagród zdobyli dziennikarze „The New York Times”, bo aż cztery. Natomiast trzy przyznano przedstawicielom „The New Yorker”, a dwie „The Washington Post”. Wśród laureatów znalazł się także polski dziennikarz Antoni Słodkowski, który wraz z zespołem Reutersa został nagrodzony w kategorii dziennikarstwa śledczego. To już druga nagroda w życiu Słodkowskiego.

fot. Antoni Słodkowski
„Fentanyl Express"
.jpg&w=1920&q=75)
fot. Reuters, Fentanyl Express
9-osobowy zespół wraz Antonim Słodkowskim stworzyli siedmioczęściowy cykl „Fentanyl Express”, w którym ujawnili kulisy handlu fentanylem, który spowodował opioidowy kryzysu w Stanach Zjednoczonych. To międzynarodowe śledztwo pokazało, jak łatwo jest wejść w posiadanie składników zabójczo niebezpiecznego narkotyku.
Wykazano opieszałość władz USA w walce z śmiercionośnym handlem oraz wytłumaczono, jak chińscy dostawcy wykorzystali amerykańskie przepisy handlowe, aby przemycać tanie chemikalia przy pomocy celników.
To nie pierwszy raz, kiedy zespół Reutersa otrzymał główną nagrodę Pulitzera. W 2019 roku został nagrodzony za serię artykułów ujawniających ludobójstwo popełnione w Azji na muzułmańskiej ludności Rohingya. W czasie tworzenia materiału dwójka dziennikarzy, Wa Lone i Kyaw Soe Oo, została uwięziona w birmańskim więzieniu. Słodkowski od 2015 roku jest szefem Biura Reutersa w Birmie.
Zamach na Donalda Trumpa
W najliczniej nagradzanej redakcji „The New York Times’a" znalazł się Doug Mills, który został wyróżniony za serię zdjęć z zamachu na Donalda Trumpa w lipcu ubiegłego roku. Natomiast redakcja „Washington Post" zwyciężyła w kategorii “Breaking News” za relacjonowanie zamachu na prezydenta USA. Jednak gazeta najadła się także wstydu.
Pulitzera otrzymała była rysowniczka gazety Ann Telnaes, która odeszła w styczniu po tym, jak nie opublikowano jej karykatury Jeffa Bezosa i innych szefów firm technologicznych, oddających hołd Trumpowi. Jak wiadomo, prezes Amazona jest w posiadaniu gazety. Telnaes pracowała w „Washington Post" 16 lat, a nagrodzę dostała za "nieustraszoność".
Administratorka Nagród Pulitzera, Marjorie Miller, otwierająca ceremonię, zwróciła uwagę na trudną sytuację mediów i wydawców pod rządami Donalda Trumpa. Prezydent zdążył już odciąć finansowanie mediów publicznych oraz próbował zamknąć Radio Wolna Europa i Głos Ameryki.


