Sytuacja na Wschodzie przyczyniła się do wzrostu zainteresowania ludzi sprzętem survivalowym, a także aktywnością outdoorową. Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na zachowanie Polaków?
Większy popyt w sklepach turystycznych i militarnych
Nowa rzeczywistość przewartościowała zainteresowania Polaków, skupiając naszą uwagę na sztuce przetrwania. W efekcie ze sklepów militarnych, survivalowych i turystycznych w zaskakującym tempie zaczęły znikać artykuły pozwalające przeżyć w sytuacji kryzysowej. Wzrost popularności zanotowały także akcesoria oraz odzież przeznaczona do górskich ekspedycji, czy też długich spacerów po zalesionych terenach. Zjawisko to obserwowane jest zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych.
Co więcej, z polskich półek sklepowych zaczęły znikać namioty i śpiwory, odzież militarna, a także paramilitarne akcesoria takie jak noktowizory czy gazy pieprzowe. Warto zaznaczyć, że ogromna część tych zakupów przeznaczona była dla Ukrainy.
Polacy uczą się strzelać
Polacy zainteresowali się nie tylko survivalem, ale również doskonaleniem swoich umiejętności strzeleckich. W rezultacie strzelnice są przepełnione, a wizyty w niektórych obiektach należy zarezerwować nawet z kilkunastodniowym wyprzedzeniem.
Na strzelnicy Polacy uczą jak prawidłowej obsługi broni oraz ćwiczą swoją celność. Ochotnik nie musi posiadać własnego sprzętu ani mieć pozwolenia na broń. Na ostateczny rachunek wpływa cena za szkolenie i opiekę instruktora, a także ilość i rodzaj zużytej amunicji. Cena naboju może wahać się od 1 do 5 zł (zależy to od rodzaju broni), a podczas godzinnej lekcji zużywa się nawet 100 sztuk nabojów. Mimo poważnych kosztów to chęć nauki strzelania jest na tyle duża, że na strzelnicach brakuje miejsc, a co gorsze — amunicji.
Polacy wstępują na służbę
Nie tylko strzelnice cieszą się wzmożonym zainteresowaniem rodaków, ale także Siły Zbrojne, przede wszystkim Wojska Obrony Terytorialnej. W ostatnim czasie pojawiło się siedmiokrotnie więcej chętnych do wstąpienia do służby — informuje WOT.
Aby wstąpić do Wojsk Obrony Terytorialnej, ochotnik musi być pełnoletni, niekarany oraz w pełni zdrowy. Podstawowe szkolenie po akceptacji wniosku, 16 dni. Natomiast sam wniosek o powołanie do WOT można pobrać z oficjalnej strony internetowej, następnie należy dostarczyć go do Wojskowej Komendy Uzupełnień właściwego dla naszego miejsca zameldowania.
Na koniec 2021 roku służbę w WOT pełniło łącznie 32 000 żołnierzy, w tym 28100 ochotników i 3900 żołnierzy zawodowych. Co ciekawe, kobiety stanowią blisko 20% oddziałów. Natomiast statystyki dotyczące edukacji mówią o 32% terytorialsów z wykształceniem wyższym, podczas gdy blisko połowa żołnierzy WOT-u ma wykształcenie średnie (46%). Osoby medyczne stanowią 2%, a prawnicy 1,2%. Nie zabrakło też osób z wykształceniem rolniczym, którzy stanowią 1,8% oddziałów.
Poradnik „Bądź Gotowy” może ci pomóc
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w ostatnim czasie opublikowało poradnik „Bądź Gotowy”, który ma na celu przygotować ludzi do radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. W przystępny sposób wyjaśniono co zrobić w sytuacjach kryzysowych oraz zagrożenia życia. W komunikacie RCB możemy przeczytać:
Poradnik został podzielony na dwie części. Pierwsza część zawiera informacje, jak zadbać o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich, czyli m.in. znalezienie bezpiecznego schronu, przygotowanie plecaka ewakuacyjnego. Można dowiedzieć się również jak reagować na poszczególne alerty i w jaki sposób wyszukiwać aktualne informacje o zagrożeniach. Nie zabrakło segmentu poświęconego o dezinformacjach i jak się przed nimi chronić. Natomiast druga część obfita jest we wskazówki jak działać w sytuacji kryzysowej. Informacje obejmują m.in. jak przygotować się do ewakuacji, co zrobić w przypadku skażenia terenu, jak udzielić pierwszej pomocy i jak zachować się, gdy usłyszymy strzały. Cały poradnik można obejrzeć na platformie YouTube.


