… które bardzo często wykracza poza projektowanie ubrań. Moda nie lubi konwenansów, schematów i oczekiwań, dlatego jako główny cel warsztatów obrano znalezienie personalnej perspektywy. Studenci pod okiem fachowców zaczęli eksperymentować, wychodzić ze swojej strefy komfortu oraz uczyć się, jak intuicyjnie przekuć pomysł w rzeczywisty projekt.
Cykl interaktywnych warsztatów, które prowadziły do stworzenia osobistych kolekcji studentów, opierał się na chronologicznej pracy. Młodzi projektanci najpierw ustalali swój cel i przygotowywali koncept autorskiej pracy, aby w kolejnych etapach zająć się wykonaniem prototypów, sampli i moodboardów.
Studenci poznali pracę dizajnera od podszewki… i to dosłownie. Badali nastroje kolorystyczne projektów i tekstyliów, pracowali nad technicznymi wykończeniami, planami kolekcji oraz finalnymi stylizacjami. Oczywiście wszystko to ściśle łączyło się z kreatywnym światem studentów - kluczem ich działania było znalezienie własnego charakterystycznego stylu.
„- Warsztaty były okazją do zmierzenia się z osobistym tabu. Skupiłam się na objętości i tkaninach nylonowych - obu aspektów dotychczas unikałam w projektach. Dodatkowo wykorzystałam motyw dotychczas mi obcy, nawiązując do odzieży współczesnej, sportowej. Po raz pierwszy projektowałam z myślą o prezentacji sylwetki na wybiegu, na co dzień tworzyłam kostiumy i scenografię -” powiedziała Joanna Pawlaczyk, uczestniczka warsztatów z Jakubem Polanką.
Jak twierdzi Jakub Polanka, w warsztatach proces twórczy jest ważniejszy niż sam cel. To właśnie intuicja studentów wiodła prym, a wolna przestrzeń kwestionowania sprzyjała przeniesieniu twórczej intuicji studentów na praktyczne rezultaty i produkty. Nie chodziło o to, aby nie popełniać błędów - wręcz przeciwnie. Rozwijanie pomysłów opiera się na pobieraniu interaktywnych wskazówek, a niepowodzenia sprzyjają fantazji. Warto zauważyć, że kurs nie skupiał się na teoretycznych analizach wizualnych - wszystko działo się w sposób integracyjny, praktyczny.
Ograniczenie czasu studentów na realizację projektów i położenie nacisku na końcową prezentację wymusiły na studentach skupienie na efekcie wizualnym. Nie liczyła się perfekcja wykończenia, tylko instynktowny rytm projektanta.
„- Warsztaty z Melittą i Michałem były intensywnym i bardzo rozwijającym czasem. Oboje mają niekonwencjonalne podejście do projektowania, które pozwala na dużą swobodę i eksperymentowanie z tematem. Dla mnie była to okazja, aby sięgnąć po inspirację wewnątrz siebie, co zaowocowało projektem, który od początku do końca był angażujący i ekscytujący. Co wyjątkowe, ubiór nie był w centrum zainteresowania, a stał się medium do wyrażenia mojej wizji. Finalny efekt był zaskoczeniem dla nas wszystkich -” zdradziła Gabriela Syzdek, uczestniczka warsztatów z Melittą Baumeister.
Studenci mogli wynieść ze spotkań to, co chcieli, jednak wspólnym mianownikiem było zanurzenie się w projektach i przemyślenie stanowiska wobec otaczającej nas rzeczywistości. Według Melitty Baumeister to właśnie spojrzenie na społeczeństwo, modę i przyszłość stanowi podwalinę osobistych projektów, które niosą uniwersalną wiedzę.
/tekst: Bartłomiej Warowny/