Pierwszy iPhone z 2007 roku w wersji z 4 GB został sprzedany podczas aukcji za 190 tys. dolarów, czyli 755 tys. zł. Cena wywoławcza wynosiła 10 tys. dolarów. Aukcja przyciągnęła 28 licytujących.
Telefon był fabrycznie zafoliowany, a jego oryginalna cena wynosiła 599 dolarów. Dom aukcyjny LCG Auctions, odpowiedzialny za sprzedaż, opisał urządzenie jako „najwyższej klasy przedmiot kolekcjonerski”. Dziś bardzo trudno jest znaleźć nieuszkodzonego i nieużywanego iPhone'a pierwszej generacji. „To Święty Graal wśród smartfonów” – podsumowało LCG Auctions. Co ciekawe, iPhone pierwszej generacji w wersji 4 GB został wycofany ze względu na kiepską sprzedaż oraz przytłaczającą popularność modelu 8 GB.
Smartfon, który zmienił świat
Właściciel telefonu był częścią oryginalnego zespołu inżynierów Apple, gdy swoją premierę miał pierwszy iPhone. W tym roku mija szesnaście lat, od kiedy Steve Jobs przedstawił światu iPhone'a. „Dzisiaj Apple zamierza na nowo wynaleźć telefon” – zapowiedział Jobs i obietnicy dotrzymał. Niedługo później cały świat oszalał na punkcie iPhone'ów, a wynalazek Jobsa został nazwany „wynalazkiem roku” przez magazyn „Time”.
W lutym za 63 tys. dolarów na aukcji sprzedano zafoliowany iPhone pierwszej generacji w wersji 8 GB. Wcześniej, w październiku 2022, podobny iPhone poszedł za 39 tys. dolarów. Szacowano, że w tym wypadku również cena będzie wahać się w granicach 50-100 tys. dolarów, lecz wynik aukcji przeszedł najśmielsze oczekiwania.

LCG Auctions


