Menu
K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
K MAG Logo
FacebookInstagramTikTokX
  • K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
  • Search
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
K MAGKup nowy numer
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Fundacja K MAG
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Świat

Piekło uchodźców na granicy polsko-białoruskiej. Już nie tylko Usnarz, kolejna grupa potrzebuje pomocy

11-09-2021 • 5 min czytania
Piekło uchodźców na granicy polsko-białoruskiej. Już nie tylko Usnarz, kolejna grupa potrzebuje pomocy
Piekło uchodźców na granicy polsko-białoruskiej. Już nie tylko Usnarz, kolejna grupa potrzebuje pomocy
fot. Facebook/CHLEBEM I SOLĄ
26 osób i tylko jedna butelka wody. Brak jedzenia i fatalne warunki sanitarne. Sytuacja uchodźców na granicy polsko-białoruskiej jest dramatyczna. Władze nie kwapią się, żeby pomóc, wprowadzając stan wyjątkowy. Jedynym ratunkiem dla migrantów jest wsparcie okazywane przez ludność przygranicznych miejscowości i organizacji pozarządowych.
„– Jeden z mężczyzn zapadł w śpiączkę wywołaną przez cukrzycę, drugi ma bardzo poważne problemy z sercem” czytamy we wpisie fotografa Karola Grygoryka, który za pośrednictwem Facebooka udostępnił przejmujący apel o pomoc aktywistów, Grupy Granica.
Uchodźcy od blisko miesiąca koczują nieopodal granicy polsko-białoruskiej. Usnarz Górny stał się już symbolem polskiego kryzysu uchodźczego i surowej postawy polskiego rządu. Wśród nich znajdują się obywatele m.in. z Syrii, Afganistanu, Iranu, Iraku i krajów afrykańskich. Na granicy naszego kraju znajduje się około 50 uchodźców. Wprowadzony Stan Wyjątkowy uniemożliwia dotarcie do granicy mediom i aktywistom, pomagającym uchodźcom.
Według najnowszych informacji w okolicy Terespolu, tworzy się tzw. „drugi Usnarz Górny”. Wśród 26 osób znajdują się dzieci – 3 dziewczynki w wieku szkolnym, 5 kobiet i 18 mężczyzn. Cała grupa od dwóch dni nie ma picia i jedzenia. Nieprzytomny mężczyzna nie otrzymał niezbędnej pomocy medycznej.
„– W takich przypadkach każda minuta ma znaczenie. Jeżeli ten mężczyzna zapadł w śpiączkę spowodowaną przez hiper lub hipoglikemię, może to doprowadzić bezpośrednio do jego śmierci” alarmuje dr Klaudia Knapik z warszawskiego szpitala MSWiA, która dwa tygodnie temu brała udział w misji ratunkowej na rzecz uchodźców w Uzbekistanie.
Dodaje, że w obozach dla migrantów panują bardzo złe warunki sanitarne.
– Ci ludzie są odwodnieni, zaniedbani higienicznie. Nie mają możliwości leczenia chorób przewlekłych, w związku z czym może dojść do ich zaostrzenia.
Takie osoby potrzebują natychmiastowej pomocy.
Aktualnie na miejscu działają aktywiści, zrzeszeni pod nazwą Grupa Granica, w skład której wchodzą: Anna Maria Biniecka (Testigo Documentary), Aleksandra Chrzanowska (Stowarzyszenie Interwencji Prawnej), Michał Borkiewicz (Chlebem i Solą) oraz Przemysław Trepka (niezależny aktywista). W specjalnej rozmowie z K MAG-iem, relacjonują wydarzenia przy granicy polsko-białoruskiej.
Jak wygląda aktualna sytuacja na miejscu?
Jeśli chodzi o tę grupę 26 osób, to nie mamy na ich temat żadnych informacji. Wiemy, że od dwóch dni, niczego nie jedli i nie pili. Słyszeliśmy, że wczoraj dostali od funkcjonariuszy jedną butelkę wody na całą grupę. Słyszeliśmy, że okoliczni mieszkańcy dostarczają im wodę i jedzenie, jeżeli widzą w sąsiedztwie grupę ludzi zmęczonych i głodnych lub ukrywających się w lesie. Niestety, my nie możemy być tam na miejscu, gdyż został wprowadzony stan wyjątkowy, który obejmuje teren około 3 kilometry. Nie możemy tam wjechać. Praca aktywistów i mediów została zablokowana. Tak naprawdę, wydaje nam się, że o to właśnie chodziło polskim władzom, aby wypchnąć nas, aktywistów i dziennikarzy z terytorium, abyśmy nie mogli być świadkami oraz, żebyśmy nie mogli dokumentować tego co się dzieje. Na szczęście, nie słyszeliśmy o żadnych śmiertelnych ofiarach, ale obawiamy, że prędzej czy później może do tego dojść. Ci ludzie są wywożeni do lasu w środku nocy, kiedy temperatura spada do zera, więc to tylko kwestia czasu, kiedy ktoś zamarznie. Ludzie przepychani są siłą, zastraszani i bici przez polskich strażników. Słyszeliśmy też o groźbach śmierci, jeśli przekroczą granicę.
W jaki sposób pomagacie azylantom?
Staramy się kontynuować to, co robimy cały czas, czyli być na miejscu i dokumentować, mimo że nie możemy być bliżej nich. Nieustannie zbieramy i publikujemy otrzymane materiały od mieszkańców i ludzi będących w strefie. Jesteśmy bardzo blisko tej strefy, więc jeśli słyszymy o uchodźcach w pobliżu lub osobach, które przekraczają te granicę, staramy się do nich dotrzeć. W miarę możliwości dostarczamy im jedzenie, picie i ciepłe ubrania. O wszystkim, co się dzieje informujemy także opinię publiczną. Jeśli chodzi o ludzi, którym udało się dotrzeć na teren naszego kraju, organizujemy pomoc prawną, pomoc w nauce dzieci, zbiórki ubrań i najpotrzebniejszych rzeczy. Każda z tych osób, ma prawo do azylu politycznego w naszym kraju, o czym stanowi Konstytucja RP.
Czy mężczyźni, o których czytaliśmy w apelu Karola Grygoryka, otrzymali pomoc?
Z tego co ustaliliśmy na ten moment, żaden z nich nie otrzymał pomocy. Oczywiście dzwoniliśmy po karetkę, jednak nie mamy żadnych wieści, czy dotarła ona na miejsce. Istnieją dwa scenariusze. Albo nie została ona wpuszczona do strefy, albo w ogóle nie pojechała na zgłoszenie. Oddzwonił do nas dyspozytor, awanturując się, że wzywamy karetkę do ludzi, którzy znajdują się na terenie Białorusi. Problem w tym, że nie jesteśmy w stanie dokładnie ustalić ich położenia. Być może przemieszczają się w promieniu 100 metrów od granicy.
Skąd ta niechęć do uchodźców wśród naszych rodaków?
Jest to bardzo głęboki problem, sięgający tak naprawdę 2015 roku, kiedy temat uchodźców został wykorzystany w kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. Temat ponownie odżył i niestety po raz kolejny, został wykorzystany w kontekście politycznym. Tak naprawdę wprowadzenie stanu wyjątkowego podyktowane jest odsunięciem wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób mają moc docierania do szerszej grupy odbiorców, czyli do dziennikarzy i organizacji pozarządowych. To nic innego jak tuszowanie nieudolności polskiego rządu w kwestii polityki migracyjnej.
Jakiego stanowiska oczekujecie od polskiego rządu?
Oczekujemy, że polski rząd będzie przestrzegał prawa i przede wszystkim praw człowieka. Ludzie, którzy ubiegają się o ochronę międzynarodową zostaną wpuszczeni na terytorium naszego kraju, niezależnie od tego czy proszą o to na oficjalnym przejściu granicznym czy po przekroczeniu tzw. „zielonej granicy”. Po nawiązaniu kontaktu z polskim funkcjonariuszem straży granicznej, w każdej sytuacji zgodnie z obowiązującym prawem polskim i międzynarodowym, straż graniczna ma obowiązek przyjąć uchodźców na teren kraju. Chodzi nam o to, aby dać tym ludziom prawo do ochrony, dać im szansę do złożenia wniosku o azyl. Oczekujemy, że Polska będzie przestrzegać prawa, a działania będą jawne, nie będą przykrywane „stanem wyjątkowym”.
Jak możemy pomóc uchodźcom?
Mówmy jak najwięcej o tym co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej i nie tylko. Bardzo nam zależy na tym, aby było o tym głośno. Pamiętajmy, że ci wszyscy ludzie są na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego. Są wyłapywani w lasach i wsadzani do wojskowych samochodów, a następnie wywożeni na teren nieprzyjaciela. Pozbawieni są jakiejkolwiek pomocy. Ich los jest teraz w naszych rękach.
Więcej informacji o tym, jak można pomóc uchodźcom znajdziecie na oficjalnych profilach organizacji pozarządowych: Nomada Stowarzyszenie, Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Homo Faber, Polskie Forum Migracyjne, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Salam Lab, Dom Otwarty, Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć, Chlebem i Solą, uchodźcy.info, RATS Agency, Testigo Documentary.
/tekst: Daniel Matejczyk/
FacebookInstagramTikTokX

Polecane

Rozmawiamy z posłanką Magdą Biejat, laureatką Korony Równości 2021. Kto jeszcze zwyciężył?

Rozmawiamy z posłanką Magdą Biejat, laureatką Korony Równości 2021. Kto jeszcze zwyciężył?

Ford odpowiada na homofobiczny komentarz, tworząc „Bardzo gejowskiego Range Raptora”

Ford odpowiada na homofobiczny komentarz, tworząc „Bardzo gejowskiego Range Raptora”

Francis Ford Coppola jest gotów wydać własne 100 milionów dolarów, żeby zrealizować wymarzony film

Francis Ford Coppola jest gotów wydać własne 100 milionów dolarów, żeby zrealizować wymarzony film

Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss jako Neo i Trinity w zwiastunie nowego „Matrixa"

Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss jako Neo i Trinity w zwiastunie nowego „Matrixa"

Nowy film Christophera Nolana opowie o stworzeniu bomby atomowej

Nowy film Christophera Nolana opowie o stworzeniu bomby atomowej

Polecane

Rozmawiamy z posłanką Magdą Biejat, laureatką Korony Równości 2021. Kto jeszcze zwyciężył?

Rozmawiamy z posłanką Magdą Biejat, laureatką Korony Równości 2021. Kto jeszcze zwyciężył?

Ford odpowiada na homofobiczny komentarz, tworząc „Bardzo gejowskiego Range Raptora”

Ford odpowiada na homofobiczny komentarz, tworząc „Bardzo gejowskiego Range Raptora”

Francis Ford Coppola jest gotów wydać własne 100 milionów dolarów, żeby zrealizować wymarzony film

Francis Ford Coppola jest gotów wydać własne 100 milionów dolarów, żeby zrealizować wymarzony film

Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss jako Neo i Trinity w zwiastunie nowego „Matrixa"

Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss jako Neo i Trinity w zwiastunie nowego „Matrixa"

Nowy film Christophera Nolana opowie o stworzeniu bomby atomowej

Nowy film Christophera Nolana opowie o stworzeniu bomby atomowej