Już 12 kwietnia premierę będzie miał film „Perfect days”, w którym pojawia się niezwykły koncept japońskiej sztuki patrzenia na światło. Rozmawiamy z Danielem Kowackim, polskim artystą, który tworzy obrazy wykorzystując technikę Komorebi.
Cudowne dni
Do kin wchodzi japoński film „Perfect Days” w reżyserii Wima Wendersa, z udziałem Kōji Yakusho, uhonorowanym za swoją rolę na festiwalu w Cannes. Opowiada historię Hirayamy – ubogiego mieszkańca Tokio, który zajmuje się czyszczeniem miejskich toalet. Hirayama odnajduje piękno w rutynowych czynnościach, które traktuje jak osobiste ceremonie. Te drobne rytuały sprawiają mu ogromną radość i spokój, nadając codzienności odrobinę magii.
Komorebi w sztuce
Komorebi to jednak nie tylko określenia zjawiska czy pewnego rodzaju filozofii, wedle której można żyć. Jest to również styl w malarstwie, który w Polsce jest niezwykle rzadki. Przy okazji premiery „Perfect days” rozmawiamy z Danielem Kowackim, twórcą plakatu do filmu. Co jednak wspólnego może mieć film o codzienności porządkowego toalet z obrazami Komorebi?
Komorebi jest w Polsce rzadko podejmowane przez twórców, podobnie jak nie jest znane samo określenie. Kowacki jest jednym z niewielu artystów, którzy tworzą pracę w tym stylu. Co ciekawe, początkowo nie wiedział, że tak jest.

Co kryje się za obrazami Komorebi? Jest to w ogromnym skrócie płótno z nałożoną fakturą i tuszem, które tworzą kształty cieni padających na ścianę, podłogę czy budynek.

Obrazy Komorebi mają w sobie wyjątkowość i spokój. Dają podobne odczucie do tego, kiedy patrzy się na korony drzew i przebijające przez nie promienie słońca. W filmie „Perfect days”, w przejmujący sposób zostało ujęte piękno bycia tu i teraz. Jest to jedna z rzeczy, która mocno zapada w pamięć zdaniem artysty.

Główny bohater filmu to mistrz celebrowania drobnych rzeczy i przebywanie tu i teraz. O swoim codziennym rytuale opowiedział Daniel Kowacki.
Film porusza także temat dźwiękowej ścieżki życia. Obstawiam, że każdy z nas ma przynajmniej jeden utwór czy artystę, który towarzyszy mu całe życie. W przypadku Hirayamy byli taki artyści jak The Velvet Underground, Lou Reed, Patti Smith i Nina Simone. Natomiast u młodego artysty – 1975, The Strokes czy jego nowe odkrycie Been Steller.
„Perfect days” swoją premierę kinową ma 12 kwietnia.
tekst: Zosia Cichowska


