Globalna reakcja na pandemię spowodowała największy roczny spadek emisji dwutlenku węgla od drugiej wojny światowej, twierdzą naukowcy. Badanie opublikowane w czasopiśmie "Earth System Science Data" wskazuje, że emisje spadły w tym roku o około 7%. Najwyższe dane odnotowano we Francji i Wielkiej Brytanii, głównie z powodu lockdownu w odpowiedzi na drugą falę epidemii.
Jaki wynik na koniec roku?
Według jednej analizy Francja odnotowała zmniejszenie o 15%, a Wielka Brytania o 13%. Według zespołu Global Carbon Project w tym roku emisja dwutlenku węgla obniżyła się o 2,4 miliarda ton. Z kolei spadek odnotowany w 2009 roku podczas światowej recesji gospodarczej wyniósł zaledwie pół miliarda ton, podczas gdy po zakończeniu drugiej wojny światowej emisje zmniejszyły się o mniej niż miliard ton. Branża lotnicza na całym świecie została poważnie dotknięta przez obostrzenia i oczekuje się, że do końca tego roku emisje z tego sektora będą nadal o 40% niższe od tych z 2019 roku. Jednym z krajów, które mogły przełamać ten trend, są Chiny. Zespół badawczy szacuje, że w tym roku nastąpi tam spadek emisji o 1,7%, jednak niektóre analizy sugerują, że całkowita produkcja węgla mogła wzrosnąć.
Odejście od węgla
Naukowcy są przekonani, że dramatyczny spadek spowodowany pandemią może ukrywać długoterminowe obniżenie emisji dwutlenku węgla. Roczny wzrost globalnej emisji dwutlenku węgla spadł z około 3% na początku tego stulecia do około 0,9% w 2010 roku. Niemałe znaczenie ma tutaj odejście od węgla jako źródła energii. Wszyscy badacze zaangażowani w projekt są zgodni co do tego, że odbicie emisji w 2021 roku jest prawie pewne. Naukowcy sugerują, żeby fundusze przeznaczyć na zrównoważone projekty, a nie paliwa kopalne. Twierdzą, że należy również podjąć wysiłki w celu zwiększenia ruchu pieszego i rowerowego w miastach oraz szybkiego wprowadzenia pojazdów elektrycznych.
/tekst: Julia Kudelska/


