Moda na „house burping” to powiew świeżego powietrza w sprzątaniu domu. Dosłownie – polega bowiem na otwieraniu okien. Nowatorski aspekt? Otwieramy je na oścież.
Media piszą o tym, że trend wziął się z niemieckiego zwyczaju Lüften (wietrzenie) lub Stoßlüften (nagłe wietrzenie, wietrzenie szokowe). W niemieckiej kulturze wymiana powietrza traktowana jest bowiem poważnie, pojawiając się nawet jako warunek przy umowach najmu. Ale patrząc racjonalnie – czy wietrzenie naprawdę jest czymś, z czego trzeba robić trend?
Zaskakujący sposób, który ochroni twój dom przed pleśnią zupełnie za darmo!
Koncept jest prosty – otworzyć na oścież kilka okien w mieszkaniu, najlepiej na przestrzał, tak żeby powietrze miało jak przepłynąć. Najważniejszy jest jednak czas wietrzenia – 5-10 minut wystarczy, żeby powietrze się odświeżyło, a meble, ściany i podłoga nie oddały ciepła. Dzięki temu wietrzenie nie wyziębi nam mieszkania.
Wszystko pod typowo amerykańską, chwytliwą nazwą – „house burping”, czyli dosłownie dom, który beka. Nazwa nadana przez amerykańskich influencerów podkreśla, jak niepoważny jest to trend.
o że aktualnie wietrzenie zbiera peany, nie wszyscy widzą je przez różowe okulary. Chociaż nazwa praktyki pochodzi z Niemiec, tam także nie wszyscy są przekonani. Istnieje nawet powiedzenie, brzmiące „Erfroren sind schon viele, erstunken ist noch keiner”, co znaczy po prostu: „Wielu zamarzło na śmierć, a nikt nigdy nie umarł od złego zapachu”.
W Ameryce ma to nawet sens
Amerykanie spędzają prawie 90% swojego czasu w budynkach. Budynkach, z których 90% ma klimatyzację z opcją zarówno chłodzenia, jak i grzania. Otwierając okno w klimatyzowanym pomieszczeniu narażamy się na dodatkowe koszty, a system – na błędy związane z nagłą zmianą temperatury.
Klimatyzacja rzeczywiście zapewnia obieg powietrza, zastępując w ten sposób otwarte okno. Dokonuje też filtracji w zakresie pyłów, roztoczy i drobnoustrojów, więc teoretycznie oczyszcza też powietrze. Ale wszystkie te funkcje działają tylko, jeśli klimatyzacja jest regularnie serwisowana. Poza tym powietrze przepuszczone przez klimatyzator jest dużo suchsze niż przed pobraniem.
Po raz kolejny TikTok dowodzi, że nie da się przewidzieć trendów. Bo kto w Europie pomyślałby, że codzienna praktyka milionów ludzi, nad którą nie zastanawiają się dłużej, zrewolucjonizuje życie innych?
