Jonathan – najstarszy żółw lądowy na Ziemi ma 193 lata. I wciąż żyje w swoim spokojnym rytmie.
Gdy w 1832 roku, jak szacuje się, Jonatan przyszedł na świat, na tronie Wielkiej Brytanii zasiadał William IV, a Wiktoria miała zaledwie trzynaście lat. Teraz, w 2026 roku, żółw olbrzymi z Seszeli liczy sobie szacunkowo 193 lata i jest oficjalnie najstarszym żyjącym zwierzęciem lądowym na planecie.
Jonathan mieszka tam, gdzie spędził większość swojego życia – w ogrodach Plantation House na Wyspie Świętej Heleny, brytyjskim terytorium zamorskim na południowym Atlantyku. To ta sama wyspa, która była ostatnią siedzibą Napoleona. Gdy szczątki cesarza przewieziono do Paryża w 1840 roku, Jonathan miał już osiem lat. Gdy trafił na wyspę w 1882 roku jako prezent dla gubernatora Williama Grey-Wilsona, był w pełni dojrzały – co dla żółwi olbrzymich oznacza minimum pięćdziesiąt lat.
Jego wiek to konserwatywne szacunki. Weterynarze podejrzewają, że może być jeszcze starszy, być może nawet dwustuletni. W grudniu 2022 roku gubernator Nigel Phillips oficjalnie ustalił datę urodzin Jonathana na 4 grudnia 1832 roku, choć prawdziwej daty wyklucia nikt nie zna. Dowody fotograficzne potwierdzają jednak zasadność tych szacunków – zdjęcie z lat 1882-1886 pokazuje w pełni dorosłego Jonathana pasącego się na trawniku Plantation House. Pomiary ujawniły, że miał już wtedy około 48 cali długości – tyle samo, co obecnie.
Od 2022 roku Jonathan jest posiadaczem podwójnego rekordu Guinnessa – jako najstarsze żyjące zwierzę lądowe i najstarszy żółw w historii (chelonian obejmuje żółwie lądowe, wodne i słodkowodne). Pobił poprzedni rekord należący do Tu'i Malila, żółwia promienistego, który dożył 188 lat i został podarowany rodzinie królewskiej Tonga przez kapitana Jamesa Cooka około 1777 roku.
Jonathan nie jest sam. Dzieli teren Plantation House z trzema innymi żółwiami olbrzymimi: Emmą i Davidem, które przybyły w 1969 roku i mają obecnie około 55 lat, oraz Frederikiem, który dołączył w 1991 roku i ma teraz 32 lata. Frederik został pierwotnie nazwany Frederiką – Jonathan intensywnie starał się z nim kopulować, co sugerowało, że to samica. Dopiero podczas wizyty u weterynarza w 2017 roku okazało się, że Frederik to samiec. Jonathan nie przejął się tą rewelacją – jak zauważa Hollins, „zwierzęta te często nie są szczególnie wrażliwe na płeć”. Mimo zaawansowanego wieku Jonathan wciąż ma, jak określa to weterynarz, „dobre libido” i regularnie kopuluje z Emmą, a czasem z Fredem.
Codzienna rutyna Jonathana nie zmieniła się przez dekady. Lubi wygrzewać się na słońcu, wyciągając długą szyję i nogi całkowicie poza pancerz, aby lepiej wchłaniać ciepło. W chłodne dni zakopuje się w liściach lub trawie i spędza tak cały dzień.
