Nieformalna grupa Plemię Odry postanowiła stanąć w obronie rzeki i wystosowała petycję o nadanie jej prawnej osobowości. Pod petycją podpisało się już ponad 8 tysięcy osób, a to dopiero początek. Grupa sprzeciwia się traktowaniu rzeki jako ścieku przemysłowego i prywatnej własności, z której można dowolnie korzystać.
Pojęcie osoby prawnej powstało, aby chronić spółki, przedsiębiorstwa, firmy, spółdzielnie, kościoły, uczelnie, partie, czy stowarzyszenia i fundacje. Posiadanie osobowości prawnej równa się z byciem podmiotem. Podmiot ma wartość, a nadana podmiotowość oznacza dobro „o które należy zabiegać, pielęgnować je i chronić”, jak określone jest w Kodeksie Cywilnym.
W obecnym systemie prawnym rzeka nie jest rzeczą, ale ma właściciela - Skarb Państwa. W jego imieniu właścicielskie uprawnienia wykonuje państwowe gospodarstwo „Wody Polskie”, oskarżane o eksploatację, a nie ochronę rzek. Uznanie Odry za osobę jest możliwe ze względu na definicję słowa człowiek, która według Tomasza z Akwinu oznacza coś, „co bytuje samoistnie w rozumnej naturze”
Definiowanie ochrony środowiska w naszym kraju związane jest z terminem „zrównoważonego użytkowania”. Krajowe i unijne przepisy o ochronie środowiska są niewystarczające i pozwalają pobocznym graczom ( korporacjom, człowiekowi) na własne interpretowanie ich i unikanie stosowania. Często prawo pozwala ,,oprawcom natury” na jej dalsze niszczenie, a wszystko w legalnych granicach. Do walki o prawa dla Odry włączyli się między innymi: Maciej Stuhr, Katarzyna Nosowska, Maja Ostaszewska, Krzysztof Zalewski oraz zaangażowani działacze na rzecz ochrony rzek, tacy jak Piotr Bednarek (prezes Wolnych Rzek) czy Roman Głodowski (Stowarzyszenie Nasz Bóbr). Dołączyły również Siostry Rzeki, zespoły Laboratorium Pieśni i Kwiat Jabłoni.
Odra nie będzie pierwszą rzeką z nadaną osobowością prawną. Nowatorami w tej sprawie są kraje takie, jak Nowa Zelandia, Ekwador, Kanada, Kolumbia, Stany Zjednoczone, które już dawno nadały niektórym swoim rzeką podmiotowość i możliwość większego respektowania ich „dobra”.
tekst: Karolina Piwowarczyk