„Prime Time” to najnowszy film Watchout Studio z Bartoszem Bielenią i Magdaleną Popławską w rolach głównych. Jego premiera odbędzie się na najważniejszym festiwalu kina niezależnego na świecie – Sundance Film Festival. Polska produkcja będzie rywalizowała z dziewięcioma tytułami w konkursie filmów fabularnych World Cinema Dramatic. Na początku 2021 roku jury oceni ten pełnometrażowy debiut Jakuba Piątka z Bartoszem Bielenią, odtwórcą głównej roli w nominowanym do Oscara „Bożym Ciele” oraz gwiazdą okładki 100. wydania K MAG-a, który podbił świat kinematografii jeszcze w tym roku. Na Sundance karierę zaczynali Quentin Tarantino, Steven Soderbergh, Darren Aronofsky czy Jim Jarmusch, a filmy takie jak „Wściekłe psy” czy „Whiplash” zyskały pozytywną opinię krytyków oraz szerokiego grona odbiorców. Festiwal coraz częściej zwraca uwagę na polskich twórców. Właśnie tam cztery lata temu nagrodę specjalną otrzymała Agnieszka Smoczyńska za „Córki dancingu”. a w 2019 roku Krystynę Jandę nagrodzono za rolę w „Słodkim końcu dnia” Jacka Borcucha.
Doprowadzony do ściany
Według selekcjonerów Sundance Film Festival „Prime Time” podważa koncepcję „medium jest przekazem”. To opowieść o pokoleniu uformowanym przez doświadczenia lat 90-tych, dramat psychologiczny o nierównościach społecznych, zwątpieniu, populizmie i ludzkim egoizmie. Główny bohater „Prime Time”, Sebastian, z bronią w ręku dostaje się do studia telewizyjnego, żądając czasu antenowego podczas największej oglądalności. Bierze zakładników, ale nie chce okupu. Chce powiedzieć coś niezmiernie istotnego, a dla swojego przekazu jest gotowy poświęcić wszystko. Akcja filmu dzieje się w jednej lokacji, co dodatkowo potęguje napięcie. Sprawia to, że widz czuje, jakby znajdował się w jednym pomieszczeniu z Sebastianem.

Film powstał w Watchout Studio, domu produkcyjnym, który zasłynął z takich ekranizacji jak „Bogowie” czy „Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”. Premiera „Prime Time" jest zaplanowana na jesień 2021 roku.
/tekst: Julia Kudelska/


