10 artystów na Off Festival, na których czekamy

Autor: KB
24-07-20191 min czytania
10 artystów na Off Festival, na których czekamy
Th Comet Is Coming
Off Festival zbliża się wielkimi krokami, a nie od dziś wiadomo, że dla nas to jedno z wydarzeń, na które czekamy cały rok. W końcu nie co dzień ma się okazję zobaczyć na żywo najlepszych wykonawców muzyki alternatywnej w jednym miejscu. Sprawdźcie, na kogo czekamy najbardziej tym razem.
1/10
1. The Comet Is Coming
„Nadciąga Kometa, niesie kres życia w znanej nam formie, obwieszcza świt nowej ery. Dzięki nieuniknionemu fizycznemu zniszczeniu naszej planety powstanie przestrzeń, gdzie wszystkie pozostałości politycznej, społecznej i ekonomicznej hierarchii zostaną wymazane i przekroczone” - można przeczytać w oświadczeniu zespołu. Trzeba coś jeszcze dodawać? Wystarczy powiedzieć, że czeka nas kosmiczny, jazzowy odlot pod wpływem Sun Ra, do którego zresztą otwarcie przyznaje się saksofonista The Comet Is Coming (a także Sons Of Kemet oraz Shabaka and the Ancestors), Shabaka Hutchings.
2. Suede
Mało kto może się poszczycić porównaniami do Davida Bowiego, a właśnie tak jest w przypadku Suede, zespołu mającego jednego z najbardziej charyzmatycznych współczesnych frontmanów – Bretta Andersona. „Beautiful Ones”, Trash” czy „So Young” to utwory, które wpłynęły na definicję muzyki lat 90., ale Suede nagrało również jedną z najlepszych rockowych płyt 2018 roku, „The Blue Hour”, a także nakręciło spektakularny klip do utworu „Life Is Golden” w Czarnobylu.
3. Jarvis Cocker introducing JARV IS
Kolejna legenda lat 90., niesamowicie i wszechstronnie uzdolniony lider zespołu Pulp, czyli Jarvis Cocker, na tegorocznym Offie zaprezentuje zupełnie nowy projekt – JARV IS. Wokalista ma już za sobą pierwsze koncerty w nowej odsłonie na Wyspach Brytyjskich, gdzie spotkały się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem.
4. Aldous Harding
Autorka jednej z najpiękniejszych płyt 2017 roku. Album zatytułowany „Party” paradoksalnie jest melancholijnym, urokliwym, utrzymanym w folkowym klimacie zbiorem 9 utworów zgłębiających ludzką duszę, które znalazły się we wszystkich podsumowaniach muzycznych 2017. Nowozelandka właśnie kończy pracę nad swoim trzecim albumem, za produkcję którego odpowiada John Parish, współpracujący m.in. z PJ Harvey. Można się spodziewać, że w Katowicach usłyszymy przedsmak tego, co nadchodzi.
5. Stereolab
Laetitia Sadier i Tim Gane pierwszy raz od dziesięciu lat razem na scenie! Tego nie można przegapić. Stereolab nigdy nie przebiło się do muzycznego mainstreamu, ale w eksperymentowaniu ma spore doświadczenie. I nie oznacza to wcale, że ich piosenki zarezerwowane są dla awangardowej garstki słuchaczy, ponieważ o utworach Stereolab można również kolokwialnie powiedzieć, że są po prostu „ładne”. Gdyby nie Stereolab, współczesna muzyka z pogranicza popu i alternatywy zapewne brzmiałaby zupełnie inaczej.
6. The Gaslamp Killer
Organizator imprez od małego w dorosłym życiu postanowił przekuć wieloletnie doświadczenie w pełnoetatowy zawód. The Gaslamp Killer, czyli pochodzący z Kalifornii William Bensussen, jest producentem, który efektownie łączy wpływy klasycznego rocka z undergroundowym hip-hopem, a to wszystko podrasowuje psychodelią. Polecamy sprawdzić album „A Sufi and a Killer” Gonjasufiego, który artysta współprodukował m.in. z Flying Lotusem.
7. VTSS
Martyna Maja,o której niedawno pisaliśmy, tego lata pojawia się niemal wszędzie. Nie zabraknie jej również na Offie. Producentka techno, rezydentka warszawskiego klubu Jasna 1, od niedawna członkini nowojorskiego kolektywu Discwoman oraz stała bywalczyni najlepszych europejskich klubów w Katowicach zaprezentuje m.in. materiał ze swojej najnowszej EP-ki zatytułowanej „Identity Process”.
8. Daughters
Album „You Won’t Get What You Want” to jedna z najlepszych premier zeszłego roku. Daughters powstało na ruinach zespołu grindcore’owego i choć trochę się już uspokoili, to w ich muzyce wciąż wyraźnie słychać połączenie noise rocka, industrialu, post-punku i metalu. Jednocześnie są to wybitnie przystępne dźwięki, które urzekną także sympatyków lżejszych brzmień.
9. Soccer Mommy
Artystka przyznaje, że jej idolkami są Taylor Swift i Avril Lavigne, choć jej muzyka bynajmniej nie jest połączeniem buntowniczego punku z country popem. Zdecydowanie bliżej jej do ujmującej wrażliwości i kruchego, szczerego piękna, który możecie sprawdzić na albumach „For Young Hearts” lub „Collection”, zanim wybierzecie się na Offa.
10. Honey Dijon
O artystce urodzonej w Chicago, działającej w Nowym Jorku oraz Berlinie zrobiło się u nas głośno w zeszłym roku. Producentka, DJ-ka i aktywistka działająca na rzecz osób transpłciowych, a do tego ikona mody. Honey Dijon przyjedzie do Katowic, by pokazać, jak łączy się elektronikę z soulem i R’n’B – gatunkami, które wyniosła z domu rodzinnego. Jej twórczość można podsumować słowami „taneczny eklektyzm”.
FacebookInstagramTikTokX