Nauka przebiegała stopniowo, od prostych czynności jak samo wsiadanie do samochodu czy chwytanie za dźwignię, do tych bardziej wymagających, jak chociażby kierowanie pojazdem w stronę konkretnego celu. Za poprawnie wykonane zadania gryzonie otrzymywały nagrody w postaci ulubionych przysmaków.
Szybko okazało się, że szczury wykazują się niezwykle wysoką motywacją do nauki jazdy, którą naukowcy zmierzyli poprzez wykonanie prostego testu. Zwierzęta zostały postawione przed wyborem - mogły dotrzeć do czekających na nich smakołyków wykorzystując do tego samochody lub wybierając krótszą i szybszą drogę na pieszo. Aż dwa z trzech szczurów zdecydowały się wsiąść za kierownicę, co zasugerowało, że to nie sam cel, ale również podróż przynosi im radość.
„Pewnego poranka podczas pandemii szczury nauczyły mnie czegoś niezwykłego. Kiedy weszłam do laboratorium, zauważyłam nietypowe zjawisko: trzy nauczone jazdy szczury entuzjastycznie podbiegły do krańców klatki, podskakując przy tym tak, jak mój pies, gdy proponuję mu wyjście na spacer” pisze w swoim tekście profesor Lambert.
To odkrycie nakierowało eksperyment na nowe tory, a naukowcy skupili swoją uwagę na badaniu, w jaki sposób pozytywne wydarzenia - jak również oczekiwanie na ich nadejście - kształtują nasze funkcje neuronalne. W taki sposób powstał program „Wait For It”, w ramach którego Kelly Lambert wraz z Kitty Hartvigsen opracowały protokół mający na celu lepsze zrozumienie, jak takie wyczekiwanie wpływa na procesy uczenia się i zachowanie zwierząt.
„W świecie natychmiastowej gratyfikacji badane szczury dostarczają nam wglądu w neurologiczne prawa kierujące naszym codziennym zachowaniem. Zamiast naciskania przycisków dla natychmiastowej nagrody, przypominają nam, że planowanie, oczekiwanie i czerpanie radości z samej drogi do celu mogą być kluczem do zdrowia mózgu. To lekcja, którą moje szczury laboratoryjne bardzo dobrze mi przekazała” podsumowuje naukowczyni.