„Niewidzialna wojna" to ostatni, polski film Patryka Vegi. O nim samym

19-07-20222 min czytania
„Niewidzialna wojna" to ostatni, polski film Patryka Vegi. O nim samym
Patryk Vega wyreżyserował własną autobiografię, którą będziemy mogli oglądać w kinach od 30 września. Sam plakat zdradza, że „jego życie napisało najmocniejszy scenariusz". Czy po tej deklaracji możemy oczekiwać fabuły, której reżyser wcześniej nam nie oferował?
Filmowiec znany jest z tworzenia adaptacji, które tematyką nawiązują do aktualnie palących problemów politycznych, społecznych, etycznych. Jego produkcje zawsze tworzone są z dużym rozmachem, a w obsadzie każdego filmu znaleźć można wielkie nazwiska. Popularność w dużej mierze Vega zyskuje przez prostotę przekazu. Jego ostatnie filmy to w zasadzie zbiór gagów, tekstów z popularnych memów i raczej prymitywnych scenariuszy, choć na frekwencję wciąż nie może narzekać. Po dobrym starcie w 2005 roku pierwszym Pitbullem, w zasadzie było już tylko gorzej.
Czy jego najnowszy film będzie równie dosadny jak pozostałe? Kolejny film polskiego reżysera Patryka Vegi, mimo, że autobiograficzny, o dziwo nie został zatytułowany nazwiskiem twórcy. „Niewidzialna wojna" to oficjalny tytuł produkcji. Vega w rozmowie z „Super Expressem" tłumaczy, że głównym motywem jest wojna między mrokiem, a chwilami szczęścia i spokoju w jego życiu.
Chcę pokazać mechanizm zmagania się człowieka z mrokiem. To historia o podnoszeniu się z upadków" - mówi reżyser w rozmowie z „Super Expressem".
Ludzie różnie reagują na najnowszy film kontrowersyjnego filmowca. Oprócz reakcji fanów pojawiają się pytania „co wydarzyło się w jego życiu, żeby tworzył teraz film o samym sobie". Niektórzy internauci prześmiewczo odpowiadają "Czemu nie. Kaczyński tabliczki klei i pomniczki Kaczyńskim stawia, to i Vega coś dla Vegi o Vedze stworzyć może".

Kto zagra Patryka Vegę?

W rolę Patryka Vegi wcieli się Rafał Zawierucha, który w 2019 roku zagrał między innymi w filmie Quentina Tarantino „Pewnego razu... w Hollywood" jako Roman Polański. W rozmowie z „naTemat", Vega przyznaje, że w niedalekiej przyszłości planuje zająć się tworzeniem filmów na hollywoodzkim rynku. Czy zaangażowanie aktora, któremu udało się zdobyć kilkuminutową rolę w amerykańskiej produkcji ma głębszy sens i należy interpretować to jako próby budowania kariery za oceanem? Vega zapowiedział oficjalnie, że jest to jego ostatni polski film.
tekst: Zofia Wronecka
FacebookInstagramTikTokX