Nazywana przez wielu odpowiedzią na "50 twarzy Greya", wydana w połowie 2018 roku powieść "365 dni" Blanki Lipińskiej, zrobiła duże zamieszanie na polskim rynku wydawniczym. Niecałe pół roku później ukazała się kontynuacja "Ten dzień", która przypieczętowała sukces Lipińskiej na listach bestsellerów, a gdy zapowiedziano premierę 3. części, "Kolejne 365 dni", już było wiadomo, że saga o losach Laury Biel i apodyktycznego Massima doczeka się ekranizacji.
Jak się okazuje, sprawy nie należy lekceważyć, gdyż koproducentem filmu będzie gigant streamingowy, Netflix.
"365" opowiada o Laurze Biel, która zostaje porwana przez sycylijskiego mafioza, Massimo, który zamierza przetrzymywać dziewczynę w swej bajecznie bogatej willi, aż ta się w nim zakocha. Jak można się domyślić, Laura zakochuje się w Massimo, a w książce jest pełno opisów włoskiego świata przestępczego oraz licznych scen erotycznych.
Krytycy i czytelnicy szybko dopatrzyli się podobieństwa z popularną serię "50 twarzy Grey'a", w której tajemniczy milioner Christian uwodzi nieśmiałą Anastasię i zaprasza ją do swojego Czerwonego Pokoju Bólu. Co ciekawe, "50 twarzy Greya" powstało jako fanfik (opowiadanie pisane przez fanów danego uniwersum z wykorzystaniem świata i postaci z oryginalnego utworu) do "Zmierzchu", podczas gdy "Zmierzch" został napisany jako fanfik do "Harry'ego Pottera".
Lipińska nieustannie podgrzewa atmosferę w social mediach, publikując zdjęcia z planu filmowego. Udostępniła m.in. fotografie z aktorami grającymi Laurę i Massimo (mówi się o angażu Włocha, Michele Morrone), na których są odwróceni tyłem do obiektywu. Informację o zaangażowaniu w projekt Netflixa zdradził reżyser filmu Maciej Kawulski, współzałożyciel polskiej federacji Konfrontacji Sztuk Walki (KSW), mający na koncie dobrze przyjętego "Underdoga".
Tę informację potwierdziła na Instagramie sama pisarka:
Produkcja podąża śladami "50 twarzy Grey'a", więc premiera "365 dni" odbędzie się 14 lutego 2020 roku.
Tymczasem przypominamy zwiastun "50 twarzy Grey'a":


