Polska Akademia Nauk wydała w poniedziałek stanowisko w sprawie katastrofy klimatycznej. Według instytucji miasta w największym stopniu odpowiadają za zmiany klimatu i to właśnie je najbardziej dotkną problemy z nimi związane.
Warszawa się pali!
W poniedziałek Interdyscyplinarny Zespól Doradczy ds. Kryzysu Klimatycznego pod przewodnictwem prof. dr. hab. Szymona Malinowskiego, wydał komunikat. Wynika z niego, że polskie miasta mocno ucierpią na nadchodzących falach upałów. Naukowcy alarmują, że śmiertelność bardzo wzrośnie.
Według raportu śmiertelność tylko w Warszawie ma wzrosnąć nawet o 225%, szczególnie w drugiej połowie tego stulecia.
Co możemy zrobić?
Naukowcy z PAN zachęcają polityków do podjęcia się utworzenia błękitno-zielonej infrastruktury. Apelują o zaprojektowanie miast bardziej odpornych na zagrożenia, ale przede wszystkim o opracowanie szczegółowych planów zarządzania kryzysowego.
Nie można zapomnieć też o lepszym dysponowaniu energią przez duże ośrodki miejskie. Chodzi tu głównie o oszczędzanie energii. W oświadczeniu zachęcano również polityków do tworzenia większej ilości stref bez samochodów i promowanie transportu rowerowego lub nawoływania mieszkańców do chodzenia pieszo.
Raport Polskiej Akademii Nauk to kolejny czerwony alarm dla ludzkości. Już w opublikowanym w sierpniu raporcie IPCC naukowcy podkreślali, jak ważne jest osiągnięcie zeroemisyjności. No cóż, pozostało czekać na działania rządzących w odpowiedzi na słowa naukowców...
/tekst: Michelle Brustad/


