FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Film

Narodowiec i feministka, czyli polska wersja Romeo i Julii

22-07-2022
Narodowiec i feministka, czyli polska wersja Romeo i Julii
Narodowiec i feministka, czyli polska wersja Romeo i Julii

"Zakochana Złośnica", "Duma i Uprzedzenie" – nie jest tajemnicą, że ludzie kochają wątek enemies to lovers. Nie jest również tajemnicą, że Polacy kochają komedie i filmy Patryka Vegi. O dziwo jednak to nie on stoi za najnowszą polską produkcją - "Kryptonim Polska".

Polscy widzowie wręcz uwielbiają słabe komedie z Tomaszem Karolakiem, w których momentem kulminacyjnym jest zwykle żart o bekaniu. Tym razem mamy jednak do czynienia z czymś nowym, zamiast dowcipów o bekaniu mamy żarty z nazistów, a zamiast Karolaka – Macieja Musiałowskiego, znanego między innymi z głównej roli w spin-offie Sali Samobójców.

Film opowiada historie Staszka – białostockiego narodowca z nazistowskimi zapędami i lewicowej aktywistki walczącej o prawa kobiet i mniejszości – Poli (Magdalena Maścianica) Jak w Pięknej i Bestii między tą dwójką pochodząca z dwóch różnych światów zaczyna rodzić się uczucie. Brzmi: fatalnie. Dorzućmy do tego resztę gromady narodowców z Borysem Szycem na czele, Piotra Cyrwusa w roli księdza i Antka Królikowskiego z dredami na głowie i brzmi jeszcze gorzej.

Czy tak absurdalny wątek i mieszanina postaci ma w ogóle szansę okazać się hitem czy będzie to jednak na siłę kontrowersyjna, całkowicie nieśmieszna i męcząca imitacja komedii. Oficjalny zwiastun wylądował już w sieci i tak jak założyli twórcy, od razu wzbudził pierwsze kontrowersje.

Dla pewności powtórzymy jeszcze raz, że za reżyserię nie odpowiada Vega, a Piotr Kumik. Niestety nie wolno oceniać książki po okładce, a filmu po zwiastunie, więc pozostaje nam spekulować czy Kryptonim Polska pozytywnie nas zaskoczy, czy - zgodnie z oczekiwaniami większości - okaże się klapą.

„To nie będzie kolejna grzeczna komedia” pisze na Instagramie Borys Szyc. W to nie wątpimy, mamy jednak nadzieję, że będzie chociaż dobra, a nadzieja jak wiadomo umiera ostatnia…

Film w kinach będziemy mogli obejrzeć już 2 września. Warto przypomnieć, że na duże ekrany wejdą wkrótce również takie perełki jak kolejna część 365 dni i biografia Patryka Vegi, nadchodzą ciężkie czasy dla polskich widzów.

tekst: Zofia Markiewicz

FacebookInstagramTikTokX