Kolejny rok z rzędu zachwyca kalendarzem, którego tegoroczną inspiracją stała się otwartość na nowe. Podkreśla odmienność jako coś potrzebnego, nie ma w końcu nic bardziej cennego społecznie niż różnorodność. Od ponad dwóch stuleci kawiarniane spotkania umożliwiały nam wychodzenie do ludzi, choć pandemia na jakiś czas zatrzymała świat. Teraz znów możemy kontynuować stare przyzwyczajenia i łączyć się kulturowo na każdej szerokości geograficznej.
Ten kalendarz to ludzie. To ludzie w sensie dosłownym i metaforycznym, ludzie jako wspólnota i każdy z nas. To opowieści o człowieku, o jego istocie.
Każda drobna historia, tak jak każda filiżanka kawy serwowana dzień po dniu jest potencjalnym źródłem emocji, piękna i dzielenia się, które jest w zasięgu ręki, czekając, aż ktoś je przechwyci.
Alex Prager to artystka, która zauważa każdy szczegół i decyduje się w wyszukany sposób uchwycić dane sceny. Widać tu inspiracje kinem hollywoodzkim najwyższej klasy, pomieszanie fikcji i rzeczywistości. Wszystko to jest jak otwarta księga, a uważne oko dostrzeże zamiary fotografki. Dokończenie każdej z dwunastu scen to najwyższy wymiar przyjemności. Emocje, różnorodność, wspomnienia, wdzieranie się jako osoba trzecia w intymną chwilę.
„“Ważnym dla mnie było zauważenie, jak ludzie komunikują się z czasem i to, jak odbierają wiele rzeczy sercem. Dzięki ustalonym i wyreżyserowanym scenom możliwe było zatarcie wyobrażeń i rzeczywistości” opowiedziała autorka zdjęć, Alex Prager.
By uczcić ostatnie dziesięć lat kalendarza, marka zdecydowała się wypuścić również książkę o tym samym tytule. Przyświeca jej jednak inny cel – tym razem marka zwraca uwagę na zrównoważony rozwój środowiskowy i społeczny. Wszystko to dostępne dzięki Fabiowi Novembre, autorowi pozycji. Skupia się on na podróży po całym świecie, począwszy od Turynu (który jest miejscem powstania marki Lavazza), przez Afrykę, Azję, kończąc w Los Angeles, gdzie narodziło się najnowsze wydanie kalendarza. Całość wydana została w formie podróżniczej, z elementami zza kulis oraz wywiadami z twórcami. Jest to więc spotkanie twarzą w twarz z realizacją, dostrzeżenie istotnych elementów, które ukształtowały markę oraz całą koncepcję. Nie zapomniano jednak o najważniejszym – warto zwracać uwagę na działania zmierzające do tego, by żyło się lepiej. Bez znaczenia, kim jesteśmy i w jaki sposób się identyfikujemy, jesteśmy tego warci.