Polska dołączyła do 18 krajów, zapewniających utworzenie antywęglowej koalicji. Oprócz Polski, podobną deklarację złożyły takie państwa jak Egipt, Chile czy Wietnam. Stanowisko krajów obejmuje zarówno rozwój czystych technologii oraz efektywności energetycznej, jak i rezygnację z nowych inwestycji w węgiel. Podpisana deklaracja została nazwana przez brytyjski rząd „krokiem milowym".
„– Narody ze wszystkich zakątków świata jednoczą się w Glasgow, aby zadeklarować, że węgiel nie ma żadnej roli do odegrania w naszej przyszłej produkcji energii. Ambitne zobowiązania podjęte przez naszych międzynarodowych partnerów pokazują, że koniec węgla jest w zasięgu naszego wzroku” powiedział Kwasi Kwarteng, brytyjski minister energii.
Przedstawicielem Polski podczas szczytu klimatycznego COP26 jest Mateusz Morawiecki. Premier zabrał głos i nawoływał do sprawiedliwej transformacji dla pracowników sektora węglowego. Morawiecki uznał też, że położenie USA czy bogatych krajów Europy Zachodniej różni się od sytuacji państw Europy centralnej, takich jak Polska. Co ciekawe, deklaracji nie podpisały państwa, które są największymi na świecie użytkownikami węgla, np. Chiny czy Stany Zjednoczone.
W swoim przemówieniu Morawiecki przyznał, że bez udziału największych gospodarek na świecie nie uzyskamy nie tylko godnej transformacji klimatycznej, ale w ogóle nie będzie mowy o żadnej transformacji odnośnie klimatu.
„– Jeżeli najbogatsze kraje nie chcą łożyć na transformację energetyczną, a same przez 100 czy 200 lat znakomicie wykorzystywały paliwa kopalne, świadczy to tylko o ich hipokryzji” przyznał szef polskiego rządu.
Konferencja klimatyczna COP26 rozpoczęła się w niedzielę 31 października w Glasgow i potrwa do 12 listopada.
/tekst: Bartłomiej Warowny/