Troska o środowisko i dbałość o ekologię to nie wymysł XXI wieku oraz obecnego pokolenia nasto- i dwudziestolatków. Na wystawie „Zza gór się słońce wznosi blade” w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki zobaczymy prace twórców urodzonych w latach 80. i 90., a ekspozycja wzbudza refleksję na temat przyszłości, do której dostęp mamy właśnie dzięki sztuce. Jak pisze Timothy Morton, autor koncepcji mrocznej ekologii: „Sztuka jest myślą pochodzącą z przyszłości. Taką, której nie da się jasno pomyśleć w teraźniejszości. Myślą, że można w ogóle nie móc myśleć i nie móc się wyrażać”.
Mroczna ekologia Timothy’ego Mortona to koncepcja filozoficzna, która podkreśla tajemniczość i złożoność ekologicznych problemów, często pozostających poza zasięgiem naszej świadomości. Stanowi ona punkt wyjścia dla prowadzenia szerszych rozważań dotyczących międzygatunkowego współżycia, powiązań z nie-ludzkimi i pozaludzkimi bytami, a także reinterpretacji pojęć tożsamości, czasu, materii, przyszłości.
Dziwności, relacje, afirmacja
Wystawa została podzielona na trzy części. Pierwszą poświęcono kategorii dziwności, ucieleśnionych transformacji na styku tego, co organiczne, technologiczne i kulturowe. Zobaczymy tu prace Cezarego Poniatowskiego, Claude’a Eigana, Tiziany Krüger, Leilei Wu, Bianki Hlywy.
Inside Job (Ula Lucińska, Michał Knychaus), „Za bramą ust, coś drga, coś migocze”, len, jedwab, organza, stal nierdzewna, stal ocynkowana, wosk sojowy, żyłka kaletnicza, farba w sprayu, 2024. Dzięki uprzejmości artystów i galerii eastcontemporary, Mediolan
Część druga dotyczy relacji – zarówno z innymi istotami czy bytami, jak i z czasem, jego nielinearnością i cyklicznością. W ramach tego wątku zaprezentowano prace Veroniki Hapchenko i Ani Bak, a także interaktywną instalację dźwiękową Aleksandry Słyż, sonifikującą (udźwiękowującą) ruch odbiorców.
Materia i jeszcze raz materia
Część trzecia wystawy „Zza gór się słońce wznosi blade” ma najbardziej afirmatywny, choć mroczny, kuszący ciemnością charakter. Zestawiona z nadzieją i potrzebą przetrwania eksploruje kategorie adaptacji, delikatności i kruchości. Tu prezentowane są prace kolektywu Inside Job (Ula Lucińska, Michał Knychaus), Ani Bak, Cezarego Poniatowskiego i Nataszy Gerlach.

Natasz Gerlach, „Hopecraft Ceremony”, dokumentacja spektaklu, fot. Yolane Rais
Kuratorką wystawy „Zza gór się słońce wznosi blade”, która potrwa do 26 maja, jest Aleksandra Skowrońska. Ekspozycji towarzyszy rozbudowany program edukacyjno-publiczny z performansami, warsztatami, spotkaniami i oprowadzaniami autorskimi.


