Nieobecność wielkich gwiazd, niezrozumienie tematu, kryptoreklama SKIMS i Jeff Bezos jako główny sponsor wydarzenia – tegoroczna Met Gala wzbudziła wiele kontrowersji.
Tegoroczna Met Gala walczy o tytuł najbardziej kontrowersyjnej w historii. Pomimo kilku pięknych stylizacji i powrotu Beyoncé po dekadzie, impreza w mediach wybrzmiewa raczej negatywnie. Już przy ogłoszeniu głównego sponsora, jakim została para właścicieli Amazona, internauci, będący zazwyczaj największymi fanami wydarzenia, zaczęli wzywać do jego bojkotu. A obecność miliarderów to nie jedyny powód do walki.
Każdy ma swój pomysł na walkę
Wiele osobistości po prostu odrzuciło zaproszenia na galę – wyraźnie pokazując, że nie chcą być z nią utożsamiani. Niektórzy uzasadnili swój wybór nawałem pracy (Zendaya), a inni otwarcie wskazali na względy polityczne. Wśród nich znalazł się między innymi burmistrz Nowego Jorku, Zohran Mamdani, który zorganizował konkurencyjne wydarzenie – kampanię honorującą pracowników branży odzieżowej z zarządzanego przez niego miasta.
Laureatka Złotego Globu, Sarah Paulson, pojawiła się w kreacji z tegorocznego wybiegu Matières Fécales, „The One Percent”. W białych rękawiczkach i masce w kształcie dolara swój sprzeciw wyrażała podczas wydarzenia, nie rezygnując z udziału. Internauci podzielili się w związku z jej wystąpieniem na dwa obozy – pierwszy sugerował, że aktorka praktykuje performatywny aktywizm zamiast realnie działać, drugi zaś pochwalał ją, mówiąc, że działając od środka dotrze do większej liczby osób, niż gdyby nie przyszła.
Aktywiści umieścili za to 300 butelek sztucznego moczu w muzeum
Partyzancka grupa aktywistów „Everyone Hates Elon” podłożyła w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, w miejscu, gdzie odbywa się Met Gala, prawie 300 małych butelek ze sztucznym moczem. Toaletowy temat nie pojawił się tam przypadkowo – pracownicy Amazona wielokrotnie przyznawali, że nie przysługują im przerwy na toaletę.
Połowa gości opacznie zinterpretowała temat
Tegoroczny temat „Fashion is Art” sugerował, że moda jest niezależną dziedziną sztuki. Duża część gości, widząc pierwszy i trzeci człon, stwierdziła jednak, że moda ma w tym przypadku imitować inne dzieła sztuki, tym samym dyskredytując jej miejsce w tym elitarnym gronie i sugerując, że sama w sobie nie wymaga artyzmu.
Poza kreacjami z nadrukowanymi obrazami, najczęstszym odwołaniem była antropocentryczna sztuka antyczna. Nadrukowane na materiał kontury ciał, prześwitujące materiały i sztywne gorsety z wymodelowanymi sutkami, szczególnie lubiane w tym roku przez Kardashianki, były po prostu ładne – lecz za tym pięknem nie kryło się nic więcej. Może poza uderzającym podobieństwem do wypuszczonego przez SKIMS, markę Kim Kardashian, Nipple Push-Up Bra.
Modowe Oscary klasyfikowane są często jako największe filantropijne wydarzenie roku. 100 000 dolarów za wejściówkę, dochody przekazywane na Metropolitańskie Muzeum Sztuki w Nowym Jorku i nie pozwalający swoim pracownikom na pójście do toalety Jeff Bezos. Filantropia w czystej postaci.


