Janusz Filipiak jest prezesem spółki informatycznej Comarch, profesorem doktorem habilitowanych z zakresu nauk technicznych oraz jednym z najbogatszych Polaków. W 2021 roku Filipak zarobił 25 mln złotych, a jego majątek jest wyceniany na ok. 600 mln zł.
Ostatnio Filipiak był gościem podcastu Forum IBRIS, prowadzonego przez dziennikarkę Agatę Kołodziej. Głównymi tematami rozmowy była emisja CO2 i kryzys klimatyczny,
Kontrowersyjne słowa
Przez świat przetacza się fala upałów. We wtorek w Tokio padła rekordowa temperatura 35,1 stopni Celsjusza, pokonując tym samym czerwcowy rekord temperatury z 1875 roku. Do szpitala trafiło 76 osób. W Stanach Zjednoczonych temperatura sięga 45 stopni Celsjusza, a mamy dopiero czerwiec. W zeszłym roku z powodu ekstremalnych upałów w USA zginęło co najmniej 339 osób. Jak wynika z danych opublikowanych przez Uniwersytet Columbia oraz przeanalizowanych przez agencję prasową Associated Press, problem ekstremalnych upałów dotyka już jednej czwartek światowej populacji.
Wszystko wskazuje na to, że dalej będzie już tylko gorzej. W rozmowie z Filipiakiem dziennikarka Agata Kołodziej zauważyła, że najbogatsze 10 proc. odpowiada za niemal połowę emisji CO2. Biznesmen powiedział, że trudno mu się do tego odnieść, ponieważ nie zna tych danych.
Zdaniem Filipiaka dobrym rozwiązaniem jest podniesienie cen mięsa. „Trzeba ograniczyć spożycie mięsa poprzez np. drastyczne podniesienie cen. Ludzie nie muszą go jeść tyle, ile jedzą teraz – stwierdził Filipiak, dodając, że taki ruch wkurzyłby ludzi, a tego boją się politycy.
Jednocześnie biznesmen uważa, że nie odbiłoby się to na milionerach, ponieważ „bogaci nie jedzą mięsa". Sam Filipiak również jest wegetarianinem.
Jak wyjaśnił Filipiak, on sam lata turbośmigłowcem, który „konsumuje mniej paliwa niż odrzutowce". „Gdyby wszyscy milionerzy mieli takie samoloty, to byłby to ułamek tych zanieczyszczeń, które w tej chwili są emitowane przez lotnictwo" – ocenił biznesmen.


