Podczas gali, artystkę przedstawiła sama Queen Latifah, podkreślając wagę osiągnięcia Missy Elliott. Historyczny moment raperka zwieńczyła prawdziwym show prowadzącym przez wszystkie etapy jej kariery. Od pierwszej sekundy na scenie zdobyła publiczność swoją charyzmą oraz łamiącym zasady konwencjonalnej mody stylem. Widownia mogła usłyszeć mieszankę hitów pochodzących z różnych etapów kariery raperki, w tym: „Get Ur Freak On”, „The Rain (Supa Dupa Fly)”, „Work It”, „Pass That Dutch” i „Lose Control”.
Całe wydarzenie było dla artystki sentymentalnym przeżyciem. Jej osiągnięcie stanowi ważny krok dla całej branży muzycznej. Missy ogromnie zasłużyła się wszystkim kobietom w muzyce, a szczególnie tym tworzącym hip-hop. Poza własną, imponującą dyskografią, Missy niejednokrotnie pisała bądź produkowała utwory dla innych artystów. Wśród nich są m.in. Destiny's Child, Mariah Carey, Beyonce czy Janet Jackson. Raperka została adekwatnie uhonorowana za całokształt swojej pracy.
Podczas ceremonii Missy pierwszy raz wystąpiła przed swoją mamą. Raperka od zawsze była przekonana, że jej twórczość nie zgrywa się z gustem muzycznym matki, ale tak wyjątkowa okazja prosiła się o jej obecność na sali.
Pierwotnie selekcja kandydatów była bardziej rygorystyczna. Z czasem komisja nominacyjna zaczęła rozpoznawać wzajemne wpływy różnych gatunków. Tym samym fundacja stała się bardziej otwarta na kandydatów wykraczających poza konserwatywne rozumienie rock’n’rolla. Dzięki temu Missy Elliott może reprezentować kobiety hip-hopu.
Kandydaci nadal muszą spełnić kilka podstawowych warunków by przejść wstępną selekcję. Jednym z nich jest czas od wydania pierwszego studyjnego albumu do nominacji. Między tymi wydarzeniami musi upłynąć co najmniej 25 lat. Wprowadzenie do galerii sławy ma być wyróżnieniem dla najbardziej zaangażowanych i wpływowych twórców, którzy przyczynili się do rozwoju branży.
Missy Elliott dołączyła do grupy 65 artystek w rockandrollowej galerii sław. Kobiety stanowią zaledwie 8% tej grupy. W kilku przypadkach musiały czekać wiele lat czekać na wyróżnienie. Ponadto, udało im się to dopiero po ponownej nominacji. W tegorocznej ceremonii doświadczyła tego Kate Bush. Znalazła się wśród tegorocznych kandydatów po tym, jak jej hit „Running up that hill” zyskał drugie życie. Kobiety mogą otrzymywać nominacje od czasu inauguracji w 1987 roku. Tym bardziej rozczarowujący jest tak niski procent wyróżnionych artystek. Organizacja stara się przeciwdziałać stereotypom, które wiążą ją z niewystarczającą inkluzywnością. Choć statystyki z roku na rok poprawiają się, to nadal istnieją dotkliwe dysproporcje.