FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Ludzie

Miłość aż po grób – gwiazdy, które zginęły z rąk swoich fanów

Autor: Agnieszka Sielańczyk
30-11-2023
Miłość aż po grób – gwiazdy, które zginęły z rąk swoich fanów
Miłość aż po grób – gwiazdy, które zginęły z rąk swoich fanów
fot. Wikipedia

Kiedy sława zaciera granice między prywatnym a publicznym życiem, bezpieczeństwo gwiazd staje się najwyższym priorytetem. Obsesyjne zachowania fanów to w zasadzie chleb powszedni każdego znanego nazwiska.

Jesse James, Selena, John Lennon, Andrzej Zaucha – te historie nie mają happy endu. W latach 80. XX wieku Robin Norwood, terapeutka specjalizująca się m.in. w problematyce współuzależnienia, opisała zjawisko znane jako syndrom obsesyjnej miłości. Jej prace ukazywały destrukcyjne i obsesyjne postawy w relacjach miłosnych jej pacjentek, które zakłócały ich codzienne funkcjonowanie. Z czasem, po przeprowadzeniu dodatkowych badań i analiz, syndrom obsesyjnej miłości został sklasyfikowany jako forma uzależnienia, odrębna od współuzależnienia.

To ona najczęściej doprowadziła do opisanych tragedii, ale nie tylko – zazdrość, nienawiść i „opętanie” to również powody, które wymieniali oskarżeni w trakcie procesów.

1/8
Jasse James
Jasse James

Jesse James zdobył ogólnonarodowe uznanie jako rewolwerowiec, przestępca rabujący pociągi i banki. Historie o jego zbrodniach rozeszły się po całym kraju, docierając ostatecznie do młodego człowieka z Missouri – Roberta Forda. Ford spotkał Jamesa, gdy miał 18 lat i dołączył do kurczącego się już wtedy gangu James-Younger. Ostatecznie Ford, zwabiony nagrodą w wysokości 10 000 dolarów i obietnicą ułaskawienia złożoną przez gubernatora, 3 kwietnia 1882 roku zabił swojego idola. Gdy James odkurzał obraz, Ford strzelił mu w tył głowy.

FacebookInstagramTikTokX