Seks, narkotyki i rock&roll. Sir Michael Caine opowiada o najbardziej szalonej epoce XX wieku.

10-03-20182 min czytania
Seks, narkotyki i rock&roll. Sir Michael Caine opowiada o najbardziej szalonej epoce XX wieku.
Aktor zabiera widzów w podróż po latach 60.
Lata 60., to jedna z najbardziej szalonych dekad XX wieku. Doskonale wie o tym Michael Caine. Jako ówczesny trzydziestolatek i mieszkaniec Londynu był świadkiem zachodzących zmian społecznych i kulturowych, kiedy do głosu dochodzili młodzi, a świat ogarniała beatlesomania.
Wraz ze współproducentem Simonem Fullerem postanowił zebrać wszystkie szalone wspomnienia w trwający półtorej godziny dokument. "My Generation" miał swoje.
W wywiadzie dla The Guardian Caine wyznał, że lata 60. to przede wszystkim alkohol, a nie jak wielu sądzi narkotyki.
"Narkotyki pojawiły się później, na przełomie lat 60. i 70. Ja sam paliłem marihuanę tylko raz w życiu. Śmiałem się przez pięć godzin, prawie dostałem przepukliny. Po trwającym w nieskończoność powrocie do domu zawołałem, że już nigdy więcej nie wezmę tego cholerstwa".
Ze względu na dużą ilość materiału półtoragodzinna produkcja ma pojawić się w telewizji, w formie sześcioodcinkowego dokumentu. "My Generation" przełamuje tradycyjną konwencję "gadających głów". Choć Caine przeprowadził wiele wywiadów ze swoimi przyjaciółmi, w post-produkcji zdecydował, że użyje głównie ich głosu.
We wspomnieniach, oprócz Paula McCartneya czy Joan Collins jest również wpomniana Barbara Hulanicki, urodzona w warszawie projektantka mody i założycielka słynnego domu mody „Biba”, odznaczona w 2012 roku przez królową Elżbietę II Orderem Imperium Brytyjskiego.
FacebookInstagramTikTokX