Kiedy PRO8L3M gra Kazika, a Natalia Przybysz Soykę, Męskie Granie przestaje być festiwalem w tradycyjnym sensie tego słowa. Staje się czymś na kształt muzycznego eksperymentu myślowego: jak ewoluuje artysta, gdy zmienia mu się kontekst?
Współprace artystyczne, tributy, występy gościnne czy featuring nie są wynalazkiem Męskiego Grania, ale z całą pewnością to właśnie ten projekt był pionierem w łączeniu artystów w nieoczywiste konstelacje. To tu zdarzają się połączenia, na które sami nigdy byśmy nie wpadli. Takie, które brzmią niemal niemożliwie i takie, po których człowiek zastanawia się, dlaczego nikt nie zrobił tego wcześniej.
Siedemnasta edycja Męskiego Grania rusza 26 czerwca w Żywcu. Sześć miast, kilkadziesiąt projektów, jedna Orkiestra i kilka niezwykłych pomysłów, które mogą zamienić to lato w coś więcej niż sezon festiwalowy.
Męskie Granie Przestawia: KULT // PRO8L3M gra Kazika
Najbardziej nieoczywiste zderzenie tegorocznej edycji to projekt Męskie Granie Przestawia: KULT // PRO8L3M gra Kazika, który pojawi się na piątkowych wieczorach Sceny Głównej w każdym z sześciu miast. Dwa języki, które przez lata mówiły obok siebie, nigdy do siebie. Kazik Staszewski – kronikarz polskiej rzeczywistości, człowiek, który złość uczynił niemalże gatunkiem literackim. I PRO8L3M – duet, który polski rap poprowadził przez uliczną estetykę do czegoś surowszego, ciemniejszego i pełnego dyskomfortu.
Granie repertuaru Kultu przez pryzmat hip-hopowej produkcji to nie cover i nie remix. Pytanie, czy piosenki Kazika wytrzymają tę formę, brzmi prowokacyjnie, ale właśnie o to chodzi. Najciekawsze rzeczy na Męskim Graniu zawsze zaczynają się od pytania, które trochę niepokoi.
Tribute to
Tegoroczne Męskie Granie to dwa duże projekty i dwa zupełnie różne podejścia do artystycznego hołdu.
Projekt „Byłeś Serca Biciem” – Tribute to Andrzej Zaucha tworzą Ewa Bem, Ofelia, Igor Herbut, Piotr Zioła i Wiktor Waligóra. Pięcioro artystów z pięciu różnych estetyk, zebranych wokół repertuaru człowieka, który w Polsce nigdy nie miał złego dnia na scenie. Zaucha to szczególna kategoria – nie idol, nie ikona, ale artysta, którego naród polski kocha i którego tragiczna historia wzrusza do dziś.
Zupełnie inaczej pomyślany jest Tribute to Stanisław Soyka – Natalia Przybysz feat. Smolik, Anna Maria Jopek (lub Paulina Przybysz, w zależności od miasta) i Grażyna Łobaszewska. Soyka przez lata był artystą z własnym brzmieniem – jazzowym szkieletem, popową skórą i wyjątkową barwą głosu. Smolik jako producent tego materiału to dobra decyzja: ktoś, kto rozumie, że aranżacja jest również interpretacją.

Kaliber 44: puste miejsce na scenie
W maju 2025 roku środowiskiem muzycznym w Polsce wstrząsnęła tragiczna wiadomość – odszedł Michał „Joka" Marten – współzałożyciel Kalibra 44, brat Abradaba, jeden z pionierów polskiego hip-hopu. Miał 47 lat.
Na Męskim Graniu 2026 zagrają Abradab i Kaliber 44 z gośćmi: Gutkiem, Rahimem, Fokusem, DJ. Epromem, K2 i Kleszczem. W pewnym sensie pożegnanie, ale Kaliber 44 to także dowód na to, że pewna muzyka się nie starzeje i wciąż opisuje świat, który istnieje.
Grechuta Herbuta 2.0
Igor Herbut wraca na Męskie Granie z projektem Grechuta Herbuta 2.0 – tegoroczna edycja to nowa odsłona debiutu z poprzedniego roku. Muzyczny hołd dla Marka Grechuty okazał się w 2025 jednym z najgoręcej komentowanych momentów całej trasy, bo Herbut nie odtwarzał, a tłumaczył artystę w sposób wyjątkowy. Ma zresztą w sobie coś z Grechuty: nie dosłowność, raczej podobną skłonność do bycia na scenie bez pretensji. „2.0” sugeruje raczej rozwinięcie tego niezwykłego projektu niż jego powtórzenie.

Festiwal trwa od końca czerwca do połowy sierpnia. W tym roku najciekawsze nie jest to, kto zagra. Najciekawsze jest to, jak artyści, których słyszeliśmy wiele razy, brzmią, gdy ktoś wyjmie ich z ich własnej historii i na moment przeniesie do tej kogoś zupełnie innego.
Trasa Męskie Granie 2026 obejmuje sześć miast:
• Żywiec — 26–27 czerwca
• Poznań — 10–11 lipca
• Gdańsk — 17–18 lipca
• Wrocław — 31 lipca – 1 sierpnia
• Kraków — 7–8 sierpnia
• Warszawa — 21–22 sierpnia


