Sytuacja polskiego rynku mieszkań na wynajem to głośny temat. Znalezienie lokum na czas studiów nigdy nie należało do najprostszych zadań. Dziś jednak stanowi prawdziwą przeszkodę w zdobywaniu wykształcenia wyższego.
A co z akademikami?
O braku kwater dla studentów m.in. na Uniwersytecie Jagiellońskim mogliśmy usłyszeć już przed rozpoczęciem roku akademickiego 2022/2023. Akademiki to wygodne rozwiązanie, które do niedawna kojarzyło się również z korzystną ceną. Obecnie, niektóre uczelnie odnotowały nawet 30% wzrostu w wysokości opłat, co związane jest m.in. z cenami energii. Choć akademiki z roku na rok są coraz droższe, to liczba chętnych wzrasta, a miejsca kończą się w niespotykanym dotychczas tempie.
Kto może liczyć na akademik?
Za przykład nieadekwatnej ilości miejsc w akademikach może posłużyć Uniwersytet Warszawski. Jest to uczelnia, którą co roku wybierają tysiące studentów. Pomimo tego, akademik może być przyznany wyłącznie niewielkiemu ich ułamkowi. W 2022 roku na Uniwersytecie Warszawskim studiowało ponad 36 tysięcy studentów. W ofercie Biura ds. Pomocy Materialnej znajdują się dokładnie 2352 miejsca w akademikach. Ze względu na obecny krajobraz polskiego rynku mieszkań zainteresowanie akademikami jest znacznie większe.
Studenci śpią w BUWie
Decyzją uczelni, od 2 października bieżącego roku BUW działa całodobowo. Studenci, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji, postanowili tę zmianę wykorzystać w niestandardowy sposób. W ramach demonstracji, w nocy z 11 na 12 października rozbiją obóz w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Zanim jednak studenci wybiorą się na wspólne nocowanie czekają ich rozmowy z prorektorem na temat afery akademikowej.
Akcję przygotowały wspólnie Warszawskie Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej oraz Studencka Inicjatywa Mieszkaniowa. Organizatorzy zachęcaja do zabrania koców, planszówek oraz transparentów.


