Artysta łączy farby z fotografiami
Prace Przemka Mateckiego, które 30 marca można oglądać w warszawskiej galerii Raster, artysta najpierw publikował na swoim Instagramie, tworząc artystyczny dziennik. To swego rodzaju twórcze reprodukcje - jego dzieła zostały zainspirowane przewertowanymi niezliczonymi katalogami i magazynami o sztuce, które zbiera od znajomych, galerii i instytucji.
Matecki wybranym dziełom nadaje nowe życie. Interpretuje je w przewrotny sposób i tworzy miniaturowe obrazy olejne – ich format nie przekracza ram kwadratu 20 x 20 cm. Stąd tytuł wystawy - "Małe obrazy". Dzieła innych twórców cytuje niejako na zasadzie internetowych memów. Farby wzbogaca powielanymi mechanicznie fotografiami, co jest wariacją na temat techniki kolażu.
- Zabiegi, które stosuje, przynoszą zaskakujące efekty. Sztuka, poddana twórczej kompresji, odzyskana z katalogowej czy żurnalowej reprodukcji, odzyskuje tu swój wigor. Matecki – często jednym tylko gestem – wydobywa z prac innych artystów esencję i tworzy całkowicie nowe obrazy emanujące energią i humorem; rodzaj współczesnego, mistrzowskiego capriccio. To pełen błyskotliwych impastów autorski monolog o sztuce; o życiu, które wokół sztuki się kręci i o śnieniu sztuką – jak najbardziej na jawie. Sztuka, dodajmy, jest traktowana przez artystę jako zbiór manifestacji i form o różnym stopniu żywotności i otwartości. Zgodnie zaś ze słowami Jadwigi Sawickiej, “Forma wzywa do użycia” - czytamy w opisie ekspozycji.
Wystawie towarzyszy specjalna publikacja – książka z reprodukcjami wybranych prac z serii "Małych obrazów" w skali 1:1.
Przemek Matecki
"Małe obrazy"
Galeria Raster, Warszawa
wystawa odbywa się w dniach 24.02 - 30.03.2018


