FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Świat

„Madziu, pocałuj pana” – przypominamy kultowe programy telewizyjne z lat 90.

Autor: Agnieszka Sielańczyk
24-03-2025
„Madziu, pocałuj pana” – przypominamy kultowe programy telewizyjne z lat 90.
„Madziu, pocałuj pana” – przypominamy kultowe programy telewizyjne z lat 90.
fot. TVP

Zanim smartfony zawładnęły naszą zbiorową uwagą, istniał rytuał jednoczący polskie rodziny – zasiadanie przed telewizorem o konkretnej godzinie. Lata 90. to czas, kiedy antena satelitarna na dachu symbolizowała status społeczny, a program telewizyjny w gazecie studiowano z nabożną czcią. Te produkcje kształtowały zbiorową wyobraźnię pokolenia między schyłkiem komunizmu a wolnością kapitalizmu.

Co łączyło te produkcje? Paradoksalnie – brak cynicznej kalkulacji rynkowej. Tworzone w okresie transformacji, odzwierciedlały autentyczną wiarę w edukacyjną i kulturotwórczą misję telewizji. Dziś, gdy algorytmy precyzyjnie targetują treści, tamte programy wydają się niemal utopijne w swojej uniwersalności – jednoczące przed ekranami zarówno dzieci, jak i emerytów.

I może właśnie ta międzypokoleniowa zdolność do budzenia wspólnych emocji czyni je dziś tak silnie osadzonymi w naszej pamięci. W epoce nieskończonego wyboru i zatomizowanej konsumpcji treści, ten utracony wspólnotowy wymiar telewizji jawi się jako relikt przeszłości, który – paradoksalnie – wydaje się coraz bardziej atrakcyjny.

1/10
1. Wielka Gra
1. Wielka Gra

Intelektualny maraton, gdzie erudycja stawała się spektaklem. Stanisława Rychlińska pytająca o szczegóły z życia Dżyngis-chana czy bitwy pod Termopilami, tworzyła atmosferę akademickiego napięcia. Program, który śmiało można nazwać prekursorem współczesnego kultu wiedzy eksperckiej, udowadniał, że inteligencja może być równie ekscytująca jak emocjonalne wzloty telenoweli. Losowanie kopert wstrzymywało oddech Polaków.

FacebookInstagramTikTokX