Czy można wyobrazić sobie lepszy termin na pokaz damskiej kolekcji niż Dzień Kobiet? Ciężko. Dokładnie tą datę wybrał Łukasz Jemioł na zaprezentowanie nam swoich projektów wiosna – lato 2018. I nie był to przypadek, ponieważ z całej kolekcji emanowała kobiecość, eteryczność i delikatność w najlepszym wydaniu.
Atmosferę w Praskiej Drukarni stworzyły wyświetlane na woalach na końcu wybiegu falujące w rytm muzyki graficzne pasy i linie, idealnie komponujące się z motywami obecnymi na tkaninach.
Początek pokazu zdominowała biel. Świeże, jasne looki przełamane odcieniami szarości i beżu przywoływały nastrój białych plaż i letnich zachodów słońca. Pojawiły się lniane spodnie i marynarki, dzianinowe sukienki i jedwabne bluzki w towarzystwie minimalistycznych dodatków.
Potem paleta barw się zmieniła, przeszła w odcienie błękitów i zieleni, aby na w finale kropkę nad i postawiły grafity oraz czernie z mocnymi akcentami kolorystycznymi, takimi jak neonowa żółć. Zmianę zaanonsował kolorowy tukan jako nowy motyw na bluzach i kurtkach z kolekcji basic.
Dużo działo się w kwestii krojów i samych materiałów. Ultralekkie i zwiewne tkaniny, plisy i asymetria, wszystko to okraszone printami w zwierzęce cętki, drobne kwiaty czy prążki. Ubrania w ruchu falowały i powiewały jakby poruszane lekkim wiatrem, modelki wydawały się płynąć po wybiegu w rytm muzyki. Mistrzowskie operowanie krojami, kolorami i tkaninami sprawiły, że żaden look nie był przekombinowany ani przesadzony. Przeciwnie, były pięknie wyważone i podkreślały kobiece atuty odsłaniając nogi, zaznaczając talię i odkrywając plecy czy ramiona. Wszystkie razem tworzyły harmonijną i spójną całość, zgodnie z zamierzeniem projektanta kojarząc się z egzotyką i dalekimi podróżami.
Kolekcja zebrała potężne brawa, a na duży komplement zasługuje wystąpienie w roli modelek Lidii Popiel i Magdaleny Gołdanowskiej, czym Łukasz Jemioł pokazuje, że jego moda jest dla kobiet w każdym wieku.