Sprawa zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach spędza sen z powiek obrońców praw zwierząt w Polsce i nie tylko. Choć naszemu parlamentowi nie udało się jeszcze rozwiązać tego problemu, władze lokalne i krajowe na całym świecie przegłosowują kolejne ustawy, rozwiązując kontrowersje na temat męczenia zwierząt.
Władze Los Angeles surowo zakazały wykorzystywania egzotycznych zwierząt do celów rozrywkowych, między innymi w cyrkach, czy podobnego typu imprezach. Rada miasta jednogłośnie przegłosowała w połowie lutego projekt, w którym wykorzystywanie zwierząt takich jak słonie, żyrafy czy lwy jest nielegalne.
Po dobrej stronie mocy
David Ryu złożył projekt pod koniec 2018 roku, zaznaczając, że osoby odpowiedzialne za ochronę przyrody i pracownicy ZOO w Los Angeles będą zwolnieni z obowiązku jego przestrzegania dzięki odpowiednim pozwoleniom. Uchwalone prawo zakazuje bowiem rozrywki, w której dzikie, egzotyczne lub niebezpieczne zwierzęta zobowiązane są do wykonywania sztuczek, przejażdżek czy uczestniczenia jako ozdoby imprez. Ma to związek z przykrym zwyczajem milionerów, według których świetnym urozmaiceniem imprezy urodzinowej dziecka czy sobotniej domówki jest obecność właśnie małej żyrafy, małpki czy słonia.
Stanowisko obrońców praw zwierząt
Popularne organizacje jak People for the Ethical Treatment Animals (PETA), Performing Animal Welfare Society (PAWS) czy Międzynarodowi Obrońcy Zwierząt poparły posunięcie władz Los Angeles.
Wiele miast i krajów przyjęło już podobne zakazy. Jak podaje organizacja pożytku publicznego, Otwarte Klatki, w ponad 20 miastach w Polsce obowiązuje lokalny zakaz występów cyrków ze zwierzętami. Zakaz wykorzystywania dzikich zwierząt w cyrkach obowiązuje ponadto w Austiri, Belgii, Chorwacji, Ekwadorze, Holandii, Izraelu, Kostaryce, Panamie, Paragwaju, Peru, Singapurze, Słowenii i Wielkiej Brytanii. Natomiast w Boliwii, Bośni i Hercegowinie, Brazylii, Chinach, Grecji, Malcie oraz na Cyprze zakaz dotyczy wszystkich zwierząt.
/tekst: Dominik Ossowski/


