Film, do którego scenariusz współtworzyli Góra oraz Chmielewski, jest luźno inspirowany historią tajemniczego zniknięcia artystki Connie Converse w latach 70-tych. Dystrybutor tak pisze o fabule: Sara po burzliwej awanturze z chłopakiem traci dom i środki do życia. Zdesperowana kradnie samochód, który staje się jej jedynym schronieniem. Odkrywając jego zawartość, zakochuje się we właścicielu pojazdu i postanawia go odnaleźć. Wyrusza w podróż przez amerykańskie pustkowia, która pozwoli jej przewartościować życiowe pragnienia i priorytety.
„»Roving Woman« powstawał w duchu prawdziwego kina niezależnego. Wraz z ekipą rzeczywiście ruszyliśmy w drogę z naszą bohaterką. Poza scenami zapisanymi w scenariuszu byliśmy również otwarci na to, co przyniesie nam los. Niespodziewane zastane sytuacje, dziwni, czasem niebezpieczni ludzie pustyni, których spotkaliśmy, także znaleźli swoje miejsce w filmie. Ta metoda pracy pomogła nam osiągnąć odpowiedni poziom wiarygodności zdarzeń i bohaterów, co, mam nadzieję, sprawi, że widzowie zatracą poczucie granicy między fikcją a rzeczywistością” mówi reżyser Michał Chmielewski.
Oprócz Leny Góry (serial „Król” na podstawie książki Szczepana Twardocha) oraz Johna Hawkesa („Do szpiku kości”) gościnnie w filmie pojawia się Chris Hanley, amerykański producent m.in. „American Psycho” i „Spring Breakers”.
Światowa premiera „Roving Woman” miała miejsce na prestiżowym festiwalu Tribeca w Nowym Jorku. Do polskich kin film trafi już w piątek 21 kwietnia.