Kiedy marzymy o lecie, o włoskiej sielance, dojrzałych owocach i wakacyjnych miłostkach, to jednogłośnie na myśl przychodzi nam film „Tamte dni, tamte noce”. Sensualny i poruszający film o pierwszej miłości, odkrywaniu siebie, akceptacji swojej orientacji, wraz z niesamowitą ścieżką dźwiękową, która idealnie wpasowuje się w klimat gorącego lata we Włoszech. To obowiązkowa pozycja dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji poznać tej rozczulającej historii oraz dla tych, którzy w tym sezonie jeszcze jej nie rewatchowali.