Jedni uwielbiają je za możliwość spędzenia czasu z ukochaną osobą, drudzy chcą, by jak najszybciej się skończyły. Mowa oczywiście o Walentynkach – święcie, które ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Jeżeli decydujemy się na świętowanie tego dnia z naszą drugą połówką, często towarzyszą temu szumne deklaracje wyjścia do kina, na kolację, koncert. Rzeczywistość jest jednak bezlitosna i dość często zdarza się, że święto zakochanych spędzamy w domu z Netfliksem i lampką ulubionego wina.