Jak zwykle przy okazji występu reprezentacji Polski na mistrzostwach świata lub Europy pojawiają się piosenki mające zagrzewać naszych piłkarzy do walki. Najczęściej to dość pocieszne lub wręcz żenujące, patetyczne i proste w przekazie utwory. Dobrze pamiętamy "Do przodu, Polsko" tenora Marka Torzewskiego czy ludowe "Koko Koko Euro spoko" Jarzębiny.
Okazuje się, że w kwestii okołopiłkarskich muzycznych kuriozów wciąż można się wyróżnić. Zrobił to niezawodny Krzysztof Krawczyk. W zeszłym roku artysta, słuchany dziś głównie ironicznie, wypuścił zachowawczy album z coverami „Wiecznie młody. Piosenki Boba Dylana". Teraz jednak odpłynął, jak za najlepszych "parostatkowych" lat. Na mundial w Rosji przygotował utwór "Lewandowski, gol dla Polski!", któremu towarzyszy zgrzebne wideo z ujęciami ze studia nagraniowego.
- Piosenkę tę twórcy jej dedykują znakomitemu polskiemu piłkarzowi o formacie światowym Robertowi Lewandowskiemu - czytamy w opisie w wideo.
Nagranie, kojarzące się nieco z estetyką utworów wykonywanych na szkolnych apelach, stało się obiektem kpin. Być może na żarty było obliczone, bo data publikacji to 1 kwietnia. Twórcy jednak nie wydali oficjalnego komentarza, należy więc uznać, że to viralowe "dzieło" w ich zamierzeniach na serio ma wspierać piłkarzy.
Miejmy nadzieję, że nasze "orły" zaprezentują lepszą formę, niż autorzy "Lewandowski, gol dla Polski!".
Uwaga, tego się nie da "odzobaczyć":


