Davida Cronenberga raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych współczesnych reżyserów, twórca m.in. „Muchy”, „Nagiego lunchu” czy „Crash: Niebezpieczne pożądanie”, wzbudza często skrajne emocje ze względu na swoje upodobanie do makabry. Teraz, po siedmiu latach od swojego ostatniego filmu, Kanadyjczyk powraca z nową produkcją science fiction „Crimes of the Future”. Wśród obsady potwierdzeni są już Kristen Stewart, Léa Seydoux, Viggo Mortensen i kilka innych nazwisk. Co jeszcze wiadomo o filmie?
Body-horror i noir
Jak donosi „Deadline”, akcja „Crimes of the Future” ma miejsce w niedalekiej przyszłości, gdzie ludzkość stara się przystosować do syntetycznej rzeczywistości, w której przyszło jej żyć. To ewolucja wykraczająca poza biologiczne atrybuty gatunku, do której bohaterzy filmu Cronenberga mają podchodzić dwojako – według niektórych transhumanizm i idące za nim możliwości powinny być utrzymywane w ryzach, inni widzą w nim bezgraniczny potencjał na rozwój. Całość oczywiście ma być utrzymana w „cronenbergowej” stylistyce body-horroru i klimacie kina noir.
W sierpniu rusza 30-dniowy plan w Grecji, a udział w projekcie potwierdzili już wspomniani Kristen Stewart, Léa Seydoux, Viggo Mortensen (który grał już u Cronenberga w „Niebezpiecznej metodzie”, „Historii przemocy” i „Wschodnich obietnicach” – za występ w tym ostatnim otrzymał nominację do Oscara), a także Scott Speedman, Welket Bungué, Don McKellar i Lihi Kornowski.


