Woda pakowana do plastikowych butelek może i jest zdrowa – ale tylko zanim trafi do swojego opakowania. Przechowywanie wody w trującym plastiku sprawia, że znaleźć w niej można mikrocząsteczki pochodzące z butelek.
Czy wiedzieliście o tym, że butelkowana woda zawiera 22 razy więcej cząsteczek mikroplastiku niż woda z kranu?Osoby, które piją tylko wodę butelkowaną, spożywają w ten sposób nawet 130 tys. cząsteczek rocznie.To sporo, szczególnie w porównaniu z osobami, które piją wodę wyłącznie z kranu – te wypijają tylko 4 tys. Picie wody z plastikowych butelek ma konsekwencje ekologiczne, ale też jest prawdziwym strzałem w kolano: nie tylko zdrowotnym, ale też finansowym.
Pszczyna w ekologicznej awangardzie
Wiedzą o tym urzędnicy małej miejscowości w województwie śląskim. Od kilku dni w centrum Pszczyny oglądać można prawdziwie nietypową instalację, która prezentuje mieszkańcom zalety picia wody z kranu.
Urzędnicy informują mieszkańców, że tysiąc litrów wody z kranu kosztuje w Pszczynie 5,72 zł. Kupując taką samą ilość wody butelkowanej – kupujemy 666 butelek po 1,5 litra każda – wydajemy około 1,2 tys. zł. To prawie 210 razy drożej! Litr wody z sieci wodociągowej to koszt zaledwie 6 gr, a średni koszt litra wody butelkowanej to 1,2 zł.
Warto dodać, że w pszczyńskim urzędzie miasta już jakiś czas temu zrezygnowano z plastikowych kubków i pojemikó – zastąpiły je bardziej ekologiczne alternatywy, wykonane z papieru lub szkła.
Jakość jak z kranu
Kampanię opowiadającą o jakości, smaku i cenie pszczyńskiej wody realizuje Przedsiębiorstwo Inżynierii Komunalnej przy wsparciu Urzędu Miasta. To właśnie tutaj co miesiąc zleca się pobór i analizę próbek wody. Wyniki jednoznacznie wskazują na to, że pszczyńska kranówka spełnia wszelkie normy i kryteria, a jej smak porównywalny jest z popularnymi wodami źródlanymi, które możemy dostać w sklepie. Wnioski są proste: wcale nie trzeba wybierać się na zakupy i dźwigać zgrzewek wody – można odkręcić kran i pić. A pamiętajmy, dorosły człowiek powinien pić 2,5 litra wody dziennie.
Przedsiębiorstwo Inżynierii Komunalnej wyposażyło też pszczyńskie szkoły w dystrybutory wody, zwane potocznie źródełkami. A żeby mieć pewność, że pszczyńska kranówka spotka się z należytym zainteresowaniem, przygotowano nawet konkurs na nazwę wody. Najciekawsze propozycje zostaną nagrodzone, a spośród nich autorzy kampanii wspólnie wybiorą oficjalną nazwę.
Pszczyna przykłada się do swojej kampanii ekologicznej. Ale przecież nie tylko pszczyńska kranówka jest zdrowa i tania – po prostu tutaj urzędnicy w kompleksowy i przystępny sposób poinformowali o tym mieszkańców. Miejmy nadzieję, że inne miasta podążą śladem Pszczyny.


