Kolekcja Supreme x Tiffany & Co. to prawdziwa gratka dla fanów klasyki i streetwearu

10-11-20212 min czytania
Kolekcja Supreme x Tiffany & Co. to prawdziwa gratka dla fanów klasyki i streetwearu
Plotki o tej współpracy rozgrzały świat mody czerwoności i ku uciesze fanów obu marek znalazły potwierdzenie w rzeczywistości. W kolekcji Supreme x Tiffany & Co. zobaczymy kilka klasycznych modeli biżuteryjnej marki w trochę bardziej ulicznej odsłonie.

Perły i streetwear

W kolekcji znajdują się: naszyjnik ze srebra i pereł, bransoletka, kolczyki w kształcie serca, brelok do kluczy i brelok wyposażony w otwierany nożyk. Największym zaskoczeniem jest natomiast przewrotny T-shirt z logo Supreme w kolorze charakterystycznego dla Tiffany'ego błękitu. Całość została zainspirowana modelami z lat 60-tych. Oryginalnie na rzeczach od Tiffany widniał napis „Please Return to Tiffany & Co.” („Proszę zwrócić do Tiffany & Co.") a w przypadku tej współpracy nazwę biżuteryjnego giganta zastąpiło logo Supreme.
Nieoczekiwane współprace to coś w czym Supreme czuje się najlepiej. Najświeższą i najpopularniejszą jest chyba ta z Louis Vuitton. Świat mody oszalał, gdy w internecie pojawiła się informacja o współpracy najbardziej ekskluzywnej ulicznej marki z eleganckim francuskim domem mody. Od początku było wiadomo, że współpraca dwóch tak niedostępnych marek będzie sprzedawać się jak świeże bułeczki.
Tiffany zresztą również nie zwalnia tempa i nie schodzi z języków odkąd w styczniu został wykupiony przez wielki koncern LVMH. Nowi ambasadorzy (Beyoncé i Jay- Z), pop-up story, współprace z różnymi artystami, a teraz także z samym Supreme.
Współpraca obu firm nie dziwi ze względu na postać Alexandra Arnaulta, syna Bernarda Arnaulta oraz prezesa LVMH. Alexandre jest obecnie wiceprezesem ds. produktów i komunikacji w należącej do rodzinnego imperium firmie Tiffany & Co.. Wcześniej piastował stanowisko dyrektora generalnego w Rimowa, marce specjalizującej się w produkcji wysokiej jakości bagaży, która już kilkakrotnie współtworzyła kolekcje z Supreme. Co więcej, połączenie sił okazało się hitem.
Kolekcja będzie dostępna w sklepach i online od 11 listopada. Ceny zaczynają się już od 54 dolarów.
/tekst: Julia Karpacz/
FacebookInstagramTikTokX