Od kilku dni w mediach społecznościowych codziennie pojawiają się kolejne czarno-białe zdjęcia kobiet oznaczone hasztagami #womensupportingwomen i #challengeaccepted. W tej chwili tych pierwszych jest prawie 8,5 miliona. O co chodzi w łańcuszkowej akcji, w której udział wzięły m.in. Charlize Theron, Michelle Pfeiffer, Natalie Portman czy Reese Witherspoon? Rozkręciła się po zeszłotygodniowym przemówieniu amerykańskiej kongresmenki podczas posiedzenia Izby Reprezentantów.
Girl empowerment
Kobiety wspierające kobiety w social mediach są wyrazem uznania dla ich siły, niezależności i sukcesów. Tego, że mogą stanowić inspirację dla siebie nawzajem i wspinać się na szczyty w branżach, w których prym często wiodą mężczyźni – filmie, muzyce, literaturze i innych. To przypomnienie, że w grupie siła, a wzajemne wsparcie jest kluczem do sukcesu wszystkich kobiet.
Stop językowi przemocy
Wszystko zaczęło się dwa tygodnie temu od brazylijskiej dziennikarki, Any Pauli Padrão, która zamieściła taki post na swoim Instagramie. Rozmachu jednak akcja nabrała, gdy Alexandria Ocasio-Cortez, amerykańska kongresmenka z Partii Demokratycznej, podczas posiedzenia Izby Reprezentantów w elokwentny, spokojny i jednocześnie zdecydowany sposób wyraziła sprzeciw wobec używania języka przemocy w stosunku do kobiet w polityce. Nawiązała wówczas do republikańskiego polityka Teda Yoho, który nazwał ją „piep… su…”.
Wyzwanie przyjęła także m.in. Kasia Sokołowska, choć przyznała, że nie bez wahania:
Można skonstatować, że jak większość łańcuszków, także ten jest swoistą wydmuszką, jednak takie drobne gesty dla wielu mogą stanowić motywację do działania, a tej nigdy za mało. Poza tym akcja nie wyklucza – udział w niej wzięły także kobiety transpłciowe, jak chociażby MJ Rodriguez czy Angelica Ross znane z serialu „Pose”.
Sprawdźcie wybrane kobiety, które wzięły udział w akcji #womensupportingwomen, i dlaczego wspierają się wzajemnie:
